Amfibia GAZ 46 MAW w Kołobrzegu

Zaktualizowano 1 rok temu

Na wystawę Dzieje Oręża Polskiego w Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu trafił unikatowy pojazd - amfibia GAZ 46 MAW. Prezentowana obecnie w Sali Techniki, oprócz wartości historycznej, posiada kryminalną przeszłość. W marcu 2012 roku policjanci odzyskali rzadki eksponat muzealny, przywłaszczony przez prywatnego kolekcjonera w 2004r. Pojazd był prezentowany w parku technicznym Muzeum Pamiątek Wojsk Inżynieryjnych 1 Armii WP w Gozdowicach (Gmina Mieszkowice) i 8 lat temu został wypożyczony do remontu. Osoba deklarująca bezpłatną pomoc dla Muzeum Sapera w Gozdowicach, jednak nie zwróciła pojazdu w umownym czasie. Wobec takiego stanu rzeczy, organizatorzy Muzeum złożyli zawiadomienie o przywłaszczeniu eksponatu. Utrudnieniem poszukiwań pojazdu była częsta zmiana adresu pobytu kolekcjonera. Pomoc przy odzyskaniu eksponatu udzielili Policjanci z Zespołu ds. Przestępczości Przeciwko Zabytkom Komendy Wojewódzkiej w Szczecinie. Działania prowadzono wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej ze Szczecina oraz policjantami z Wydziału Kryminalnego KWP w Gorzowie Wlkp.
Jak podaje Zespół Prasowy KWP: Po potwierdzeniu uzyskanych informacji, wczoraj (22.03.2012r) funkcjonariusze KWP w Szczecinie i Straży Granicznej w Szczecinie odnaleźli zabytkowy pojazd w jednym z garaży na posesji w Skwierzynie. Pojazd był całkowicie zdekompletowany, brakowało silnika, kół, śruby napędowej, oraz jakichkolwiek elementów wyposażenia pojazdu. Obok leżał bak paliwa odcięty od korpusu nożycami do metalu. W innych pomieszczeniach odnaleziono pokrywy dzioba amfibii i ramę szyby przedniej. Samochód był tak skorodowany, że do czasu decyzji prokuratury postanowiono nie przewozić go do muzeum w Gozdowicach, gdyż groziłoby to całkowitym zniszczeniem zabytku. Pozostałych elementów wyposażenia nie odnaleziono, gdyż jak stwierdził "koneser militariów" - wciąż są w konserwacji... Sprawca może usłyszeć zarzuty przywłaszczenia pojazdu oraz zniszczenia zabytku z art. 108 Ustawy o zabytkach i opiece nad zabytkami.

Zły stan techniczny pojazdu wydawał się policjantom mocno podejrzany, brakowało również charakterystycznych elementów i uszkodzeń karoserii pojazdu z Gozdowic. Przy pomocy policjantów z Gorzowa Wlkp. ustalono, że brat kolekcjonera jeździ na wszystkie zloty miłośników pojazdów wojskowych amfibią GAZ46, zarejestrowanym jako zabytek na swoją matkę. Dwa dni później pojazd ten również został zatrzymany, a policjanci nie mieli wątpliwości że jest to pojazd pochodzący z Gozdowic. Wrak amfibii który początkowo był okazany jako ten właściwy, bracia przygotowali specjalnie by zatrzymać i zatuszować fakt "wyciągnięcia" eksponatu z muzeum. Zabezpieczony pojazd, na wniosek adwokata został jednak zwrócony kolekcjonerowi, gdyż, jak twierdzili stojąc w garażu pod plandeką ulega znacznej degradacji. Po otrzymaniu opinii biegłego, który bezsprzecznie potwierdził, iż egzemplarz amfibii w stanie kompletnym, jeżdżący po Gorzowie na żółtych tablicach, jest eksponatem pochodzącym z muzeum w Gozdowicach, prokurator wydał ponownie nakaz zatrzymania pojazdu, który obecnie jest dowodem w sprawie sądowej.
Sprawę na bieżąco nadzoruje st. aspirant - Marek Łuczak - kierownik Zespołu ds. Przestępczości Przeciwko Zabytkom Komendy Wojewódzkiej w Szczecinie i autor książki "Policja w walce o zabytki. Zbiór zagadnień z przeciwdziałania przestępczości przeciwko zabytkom. Katalog zabytków i dzieł sztuki utraconych z województwa zachodniopomorskiego" (Szczecin 2011). Od 2007 r. w strukturach Policji funkcjonuje Krajowy Zespół do walki z przestępczością przeciwko dziedzictwu narodowemu, który zajmuje się zwalczaniem i zapobieganiem tego rodzaju przestępczości. Przestępczość skierowana przeciwko zabytkom i dziełom sztuki ma charakter międzynarodowy i objawia się najczęściej w postaci aktów wandalizmu, kradzieży oraz przemytu. Pamiętać trzeba o coraz częściej pojawiających się również w Polsce przykładach fałszowania zabytków oraz wprowadzania falsyfikatów do obrotu handlowego.

Muzeum Oręża Polskiego wyraziło zgodę na zdeponowanie i zabezpieczenie zabytku, który jest dowodem w sprawie prowadzonej przez Komendę Policji w Chojnie. Naszą decyzję determinowała również umowa współpracy zawarta z Gminą Mieszkowice w kwietniu 2011r., której zapisy obligują nas m.in. do udzielenia pomocy merytorycznej Muzeum Wojsk Inżynieryjnych 1 AWP w Gozdowicach. Pracownicy muzeum wykonali szczegółową inwentaryzację obiektu, która pomoże również w opracowaniu naukowym eksponatu. Wielką pomoc przy aranżacji pojazdu w Sali techniki okazali żołnierze 8 batalionu remontowego z Kołobrzegu.
Jakie będą dalsze losy tego ciekawego pojazdu, dowiemy się po zakończeniu postępowania sądowego.

Amfibia - czyli pojazd specjalny lądowo-wodny

Pracę nad pojazdem pokonującym przeszkody wodne zainicjowano w okresie międzywojennym w kilku krajach. Pionierami w tej dziedzinie byli Brytyjczycy. Problemy jakie niosła realizacja projektu spowodowała zaniechanie prac. Idea czołgów pływających była intensywnie rozwijana w Związku Radzieckim. Liczba tego typu pojazdów jaką dysponowała Armia Czerwona nie miała sobie równych w innych państwach. W czerwcu 1941 r. w maltomencie agresji Niemiec na ZSRR, siły zbrojne tego państwa dysponowały liczbą ponad 4 tys. czołgów pływających modeli T-37, T-38 oraz T-40. Dla porównania całkowita liczba czołgów wystawionych przez stronę niemiecką w dniu napaści na ZSRR w operacji "Barbarossa", wahała się wedle różnych źródeł od 3,5 do 4,3 tys. sztuk.  

Niemcy nie wykazywali dużego zainteresowania projektem amfibii. Liczba opracowanych oraz wyprodukowanych czołgów pływających typu Land-Wasser-Schlepper LWS na potrzeby operacji desantowej w ramach planowanej przeciwko Wielkiej Brytanii, pod kryptonimem "Lew Morski", nie przekroczyła 20 sztuk.
Większym powodzeniem cieszył się projekt firmy Volkswagen. Przedsiębiorstwo profesora Porsche znane z produkcji słynnego garbusa, opracowało na potrzeby Wehrmachtu dwa modele pojazdów samochodowych. Pierwszy to VW typ 82 Kübelwagen, był czteroosobową maszyną, produkowaną w latach 1940"1945 w liczbie ponad 50 tys. Egzemplarzy (dla porównania liczba słynnych amerykańskich Jeepów typu Willys, którego egzemplarz znajduje się w kolekcji Muzeum Oręża Polskiego, zbudowanych w latach 1941"1945 wyniosła ok. 640 tys.).
Typ 82 stał się podstawą do opracowania samochodu pływającego, amfibii Typ 166 Schwimmwagen. Silnik o mocy 25 KM zapewniał prędkość 80 km/h na lądzie i 10 km/h warunkach wodnych. Produkcje pojazdu realizowano do 1944 r. Z linii montażowych zjechało ponad 14 tys. tego typu pojazdów. Po wojnie jeden z tych pojazdów wykorzystano na planie polskiego filmu "Pan samochodzik i templariusze".

Amerykanie szybko docenaltili walory jakie umożliwiały amfibie. Charakterystyka teatru działań wojennych na Pacyfiku oraz w Europie, spowodowała że jednostki US Marines i US Army dysponowały licznymi modelami tego rodzaju pojazdów. W walkach z Japończykami wykorzystywano opancerzony transporter pływający Landing Vehicle Tracked LVT. W 1944 roku na plażach Normandii i pod włoskim Anzio powszechnie użytkowano sześciokołowe kołowe transportery pływające DUKW. Pojazdy te umożliwiały transport aż 25 żołnierzy. Tyle generalnie liczył pluton piechoty.

Podobnie jak w przypadku niemieckiej firmy Porsche amerykańska wytwórnia Ford wykorzystując konstrukcję Jeepa opracowała własny pojazd Ford GPA. Pierwsza litera skrótu G - odnosiła się do zamówienia rządowego (ang. government - rząd), P - pojazd marki Ford o rozstawie osi rzędu osiemdziesięciu cali, A - pojazd pływający (ang. amphibian). 3 osobowa amfibia była wstanie poruszać się z prędkością ponad 100 km/h na lądzie, zaś 10 km/h w wodzie. Produkcja trwała od października 1942 do czerwca 1943 r. Doświadczenia wyniesione w trakcie użytkowania wykazały, że wady konstrukcyjne wynikły z pośpiesznego wdrożenia tego modelu do produkcji. Samochody Ford GPA nękały częste awarie. Duża masa pojazdu poważnie utrudniała jego manewrowość, a także bezpieczeństwo załogi. Ich zanurzenie, w czasie pływania, groziło zalaniem i zatonięciem. Ograniczona była też ich ładowność.

Te problemy spowodowały podjęcie decyzji o wysłaniu tych maszyn armiom sojuszniczym. 40 amfibii trafiło do chińskich oddziałów Czang Kaj-szeka, ponad 800 znalazło się w armii brytyjskiej. Najwięcej pojazdów tego typu wysłano do ZSRR. Przez porty w Murmańsku i Archangielsku oraz przez Iran gdzie wiodły trasy zaopatrzenia Lend Leasu (ustawa podpisana przez prezydenta Roosvelta 11 marca 1941 r. umożliwiająca przesyłanie sprzętu dla państw koalicji antyhitlerowskiej. Dokument stanowił rozwinięcie tzw. ustawy płać i bierz z 4 listopada 1939 r., przewidującej państwom zaangażowanym w wojnę na zakup amerykańskiej broni i amunicji za gotówkę i transportowanie jej na własnych statkach), Amerykanie dostarczyli 3520 Fordów GPA. Teatr wojenny Europy Wschodniej poprzecinanej jedynie rzekami spowodował że osiągi amfibii okazały się wystarczające dla potrzeb Armii Czerwonej, zresztą nie dysponowała ona wówczas żadnym typem podobnego wehikułu. W kwietniu 1945 r., wiele tych pojazdów było na stanie 1. i 2. Frontu Białoruskiego, które w kwietniu 1945 przystąpiły do operacji berlińskiej.

Dobra ocena, jaką zyskały te Fordy GPA w trakcie eksploatacji w warunkach wojennych, skłonił władze radzieckie do podjęcia produkcji tego pojazdu. Taka była geneza GAZ-46 MAW (skrót od ros. małyj awtomobil wodopławajuszczij - mały samochód pływający). Sowiecka konstrukcja, choć kopiowała amerykański wzór, była cięższa od pierwowzoru. Pozostałe wymiary były niemal identyczne, ale pojazd mógł przewozić 5 osób. Obecnie w polskich placówkach muzealnych znajduje się 6 egzemplarzy tego rzadkiego dziś pojazdu, m.in w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

Źródło: muzeumkolobrzeg.pl
tekst: Malwina Markiewicz, Jakub Ciechanowski
zdjęcia: Radosław Horanin
oraz: archiwum Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Wojewódzka Komenda Policji w Szczecinie

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.