Zapomniany zamek rycerski Carolatch nad Odrą

Zaktualizowano 3 miesiące temu

Przed wojną ten widok zapierał dech. Szeroka wstęga Odry, łodzie żaglowe i na wyniosłym brzegu olbrzymi, najpiękniejszy na Śląsku renesansowy zamek rycerski. W całym regionie nie ma niczego, z czym dawny Carolath dałoby się porównać.

Monumentalna, pełna przepychu siedziba rodu Schönaich wzniesiona na początku XVII wieku w Siedlisku (powiat nowosolski), po licznych przebudowach swój ostateczny kształt uzyskała w połowie XIX stulecia. Zachwyt budziła zwłaszcza sala balowa i kaplica, podziwiano wspaniałe militaria, unikalne zbiory biblioteczne, cenne meble i dzieła sztuki, a także fortyfikacje bastionowe i park.

Dziś trudno w to uwierzyć, spacerując po zgliszczach w towarzystwie gromadki kur. Po kilku wiekach obecności Schönaichowie uciekli w styczniu 1945 roku. Wkrótce potem czerwonoarmiści zamek doszczętnie splądrowali i spalili. Ocalał jedynie budynek bramny i część skrzydła wschodniego z kaplicą. Z braku funduszy nie powiodły się powojenne próby odbudowy zamku. Obecnie mieszka w nim tylko przedstawiciel właściciela ruiny i trzy psy nocą spuszczane z łańcucha na spotkanie niepowołanych gości...

Źródło: onet.pl

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.