Pałac Hochbergów w Roztoce (Rohnstock) czeka na swoje drugie życie

Opublikowano 4 lata temu

Wyniosłą wieżę pałacu widać z sąsiednich wsi. Przyciąga jak magnes i rozczarowuje kłódką, która tu wisi od wielu lat. Nie trzeba sprawdzać, czy płot jest dziurawy. Dość spojrzeć na pobojowisko, które kiedyś było baśniowym parkiem krajobrazowym i ogrodem z oranżerią, pawilonem i tryskającymi fontannami. Niemym świadkiem tego pustkowia jest potężny pałac otoczony fosą, zapewne największa nieużytkowana rezydencja na Dolnym Śląsku.

Majątek do zakończenia II wojny światowej przez pięć i pół wieku należał do Hochbergów, niemieckich magnatów, od których bogatszy był jedynie cesarz. To oni w XIX wieku nadali mu ostateczny, neorenesansowy wystrój i legendarny blask. W opisach przeważają zachwyty dla wspaniałych żyrandoli, obrazów, luster, porcelany i kolekcji broni.

Ku radości szabrowników, pałac ocalał z wojennej zawieruchy. W miejsce arystokratów pojawili się nowi użytkownicy: PGR, związkowcy, zakłady pracy, OHP, których trudno posądzić o wysmakowany szacunek dla sztuki.

Od dwóch dekad sprywatyzowany olbrzym jest zamknięty na klucz. Nie wali się, nie przecieka. Zanudza monotonią zniszczonych korytarzy i pustych pomieszczeń. Z czasów świetności zostało już tylko "coś niecoś". Mogłem je zobaczyć dzięki opiekunowi i zarazem miłośnikowi pałacu (dziękuję). To "coś niecoś - zapiera dech...

Źródło: onet.pl / Zdjęcia archiwalne pochodzą ze strony dolny-slask.org.pl

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.