Wyburzenie zabytku w Siemianowicach Śląskich bez konsekwencji!

Opublikowano 4 lata temu
Wyburzenie zabytku w Siemianowicach Śląskich bez konsekwencji!

Sprawa zniszczenia zabytkowego schronu pozornego w Siemianowicach Śląskich, wchodzącego w skład Obszaru Warownego "Śląsk", dokonana przez firmę KPE Metropolis, bulwersuje ju z od dłuższego czasu. Pisała już o tym prasa, informowała telewizja, a Stowarzyszenie "Pro Fortalicium - złożyło doniesienie do Prokuratury w Siemianowicach Śląskich. Tak rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie, które trwało kilka miesięcy. Schron był wpisany do gminnej ewidencji zabytków w Siemianowicach Śląskich, ale ktoś nie powiadomił nowego właściciela terenu (KPE Metropolis) o jego istnieniu. Firma dokonała jego wyburzenia, niszcząc go bezpowrotnie. Nie kontaktowała się z miejskim konserwatorem zabytków przed jego wyburzeniem.
Cóż tam, kawałek betonu...

Wyburzony schron pozorny był jednym z najlepiej zachowanych obiektów w tym rejonie i był całkowicie kompletny!

Prokuratura umorzyła postępowania, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego prawem.
Ale to nie wszystko. Tego samego dnia, gdy wyburzono wspomniany schron, na zlecenie firmy KPE Metropolis dokonano wyburzenia resztek innego obiektu. Znajdowały się one na ziemi będącej własnością Agencji Nieruchomości Rolnej, a właściciel nie wydał pozwolenia na prowadzenie jakichkolwiek prac. ANR była nieświadoma, że ktokolwiek prowadzi prace na działce będącej ich własnością. Na tej podstawie złożyliśmy drugie doniesienie do Prokuratury w Siemianowicach Śląskich. Wydawało by się, że sprawa naruszenia czyjeś własności, a przy okazji zniszczenie zabytku to już ewidentna wina firmy KPE Metropolis, od której nie można się wywinąć. Niestety, złudne nadzieje. Prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo. Z tego samego powodu. Czyli można wejść na czyjąś działkę, zniszczyć tam coś i nie nosi to znamion czynu zabronionego prawem.
Pięknie...

W jednym i drugim wypadku firma KPE Metropolis tłumaczy się swoją niewiedzą i nieumyślnością działań...
Tymczasem zgodnie z wyrokiem sądu w Pszczynie, gdzie człowieka, który dokonał zasypania korzeni zabytkowego drzewostanu warstwą ziemi (którą można w każdej chwili usunąć) skazano na blisko 90 tys. grzywny. On też tłumaczył się nieświadomością.

Materiał Gazety Wyborczej na ten temat można przeczytać tutaj.

Artykuł 108 Ustawy "O ochronie zabytków i opiece nad zabytkami" mówi, że kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Jeżeli sprawca czynu działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Sprawa niby oczywista, ale interpretacja w różnych miastach nie jest już tak oczywista...

Źródło: profort.org.pl

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.