Lismore Castle: angielski pierwiastek na irlandzkiej ziemi

Opublikowano 3 lata temu

Lismore Castle jest jednym z najbardziej okazałych i najładniejszych irlandzkich zamków. Nie tylko tych gotyckich. Położony tuż nad rzeką Blackwater, obfitującą w łososie i pstrągi, otoczony zielenią i pobłogosławiony bliskością gór Knockmealdown, od dawien dawna przebywa w angielskich rękach.
Z historycznych źródeł dowiadujemy się, że już w XII wieku był w Lismore zamek wybudowany dla księcia Jana [znanego również jako Jan bez ziemi], brata Ryszarda Lwie Serce. Niedługo później Jan został królem Anglii, gdzie też powrócił, by czynić swoją powinność, a zamek trafił w ręce kolejnego angielskiego jegomościa - Sir Waltera Raleigh, pisarza, poety, polityka i podróżnika, który ostatecznie został ścięty za spisek przeciwko królowi Jakubowi I Stuartowi.

Z nastaniem XVII wieku posiadłość znalazła się w rękach Richarda Boyle"a - przybyłego do Irlandii w celu jej kolonizacji - późniejszego pierwszego hrabiego Cork. Narodziny jego syna Roberta, będącego jednym z... piętnaściorga dzieci Richarda z jego drugą żoną, upamiętnia tabliczka na zamkowym murze. Robert przeszedł do historii jako filozof i ojciec nowoczesnej chemii. To m.in. on sformułował prawo Boyle?a-Mariotte"a i stworzył nowoczesną definicję pierwiastka chemicznego.

W 1753 roku dzięki małżeństwu Lady Charlotte Boyle, jedynej żyjącej potomkini czwartego hrabiego Cork, Lismore Castle wszedł w posiadanie czwartego księcia Devonshire. Od tego czasu zamek cały czas jest własnością rodziny Cavendish, jednych z najbardziej wpływowych i najbogatszych arystokratów angielskiego pochodzenia. Współcześni właściciele to 46-letni William "Bill" Burlington [jedyny syn dwunastego księcia będącego jednym z najbogatszych ludzi w UK] i jego dwa lata młodsza żona, Laura. Mają dwoje dzieci.

Mimo że zamek jest zamknięty dla turystów, jest tu, co robić. Lismore samo w sobie jest urocze i godne uwagi. Barwne, kolorowe i czyste. Zamkowe przyległości robią wrażenie, nawet mimo tego, że w posiadaniu Billa i Laury znajduje się mniej gruntu niż na początku XIX wieku. Wtedy to przodek Billa [szósty książę] po raz pierwszy przybył do zamku z zamiarem sprzedania go i pokrycia hazardowych długów narobionych przez jego niedawno zmarłą matkę - Georgianę Cavendish. O tej ekstrawaganckiej księżnej powstał w 2008 roku film "The Duchess" ["Księżna"] z Keirą Knightley w roli głównej. A skoro już o filmach mowa, to dodam jeszcze, że sam zamek wystąpił w jednym z nich - "Northanger Abbey", jako tytułowe opactwo.
Ogrody dzielą się na dwie różne części: pierwsza i największa jest przykładem XVII-wiecznego ogrodu, jaki urządził tu Richard Boyle. Rośliny odrobinę się zmieniły, przetrwały za to kamienne mury i tarasy. Dolny ogród został głównie utworzony w XIX wieku przez szóstego księcia. Najnowszym dodatkiem w tej części ogrodów są fragmenty muru berlińskiego. Jako że sporo tu krzewów takich jak rododendrony, magnolie i kamelie ogród najpiękniej prezentuje się wiosną lub wczesnym latem. Wtedy też, trzeciego kwietnia, otwiera się go dla turystów, a zamyka 30 września.

Zdecydowanie warto tu przyjechać. Jeśli nawet nie w celu zwiedzania zamku, to chociaż dla samego miasteczka, lub dla Ballysaggartmore Towers, klimatycznych ruin w lesie.

Źródło: onet.pl

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.