Pałac samobójców – Glinka koło Góry Śląskiej

Opublikowano 3 lata temu
Pałac samobójców – Glinka koło Góry Śląskiej

Czarodziejska kuta brama z sobolem na szczycie. Zwiastun sztuki najwyższej próby. Kuszący i złudny. Na starych fotografiach jej nie widać, bo dawną rezydencję saskich Zobeltitzów spowija gęsta roślinność. Na obecnych jej nie ma, bo przestała istnieć.
Ostatni z Zobeltitzów odwiedził pałac 9 lat temu. Ponoć wzruszył go herbowy sobol, który jakimś cudem przetrwał na bramie i przeraził koszmar, w jaki zamienił się rodowy majątek. Na Dolnym Śląsku coś takiego zwykle nie dziwi - tu jest inaczej.

Barokowy pałac w Glince na północnym krańcu regionu zbudowano w XVIII wieku. Okazały budynek otoczony parkiem krajobrazowym w XIX wieku zyskał dodatkową kondygnację, w kolejnym stuleciu skrzydło i oficynę. Pomimo ciężkich walk w okolicy ocalał w czasie II wojny światowej. Wprawdzie później trafił pod zarząd lokalnych zakładów rolnych, wydawało się jednak, że nadal ma szczęście. Przeznaczony na przedszkole, żłobek, mieszkania, biura i stołówkę był potrzebny i remontowany w latach 50., 60. i 80. XX wieku.
Pałac opustoszał w ostatniej dekadzie minionego wieku wraz z likwidacją PGR-ów. W 2003 roku rządowa Agencja Nieruchomości Rolnych na 10 lat zawarła umowę z dzierżawcą. Już po 6 latach kontrola ANR wykazała, że pałac jest w złym stanie technicznym, a dzierżawca nie ma zamiaru realizować poleceń konserwatora zabytków.

Umowę zerwano natychmiast, upłynęło jednak 5 lat, zanim po sądowej szarpaninie i z udziałem komornika dawna rezydencja Zobeltitzów wróciła do agencji. Pokonawszy wszystkie przeszkody administracyjne, ANR przymierza się teraz do sprzedaży nieruchomości w formie przetargu nieograniczonego...

Pobrzmiewa to happy endem, który tylko na tym polega, że pałac nie został zrównany z ziemią. W porzuconym, otwartym, niemal zupełnie pozbawionym stropów obiekcie, docierając na strych, można się zabić na sto sposobów.
Kiedy doszło do tej masakry? Trudno powiedzieć. Z ustaleń Romualda M. Łuczyńskiego wynika, że pomimo remontów właściwie od początku pałac był zaniedbywany i źle użytkowany. Innymi słowy, dobrze nie było nigdy, ale nigdy nie było tak beznadziejnie jak dziś.
Więcej zdjęć można zobaczyć na stronie Hannibala Smoke'a - pisarza zaangażowanego w ratowanie pejzażu kulturowego na Dolnym Śląsku, autora magicznych kryminałów "Tusculum", "Emplarium" uznanego w internetowym plebiscycie czytelników "Książka zamiast kwiatka" za książkę roku 2012 i premierowego "Muzeum Prawdy".

Hannibal Smoke będzie gościem i prelegentem III Dolnośląskiego Festiwalu Tajemnic na Zamku Książ w Wałbrzychu, który odbędzie się w dniach 14"16 sierpnia 2015 r. W sobotę 15 sierpnia Hannibal Smoke niestrudzony autor kryminałów i historyczny detektyw, przedstawi pokaz "Najpiękniejsza katastrofa świata - jak giną zamki i pałace na Dolnym Śląsku".

Źródło: onet.pl

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.