Zgon bobrownickiego schronu

Zaktualizowano 3 miesiące temu
collections 4

Temat smutny, ale konieczny. Z powodu budowy autostrady A-1 obiekt na zdjęciach (Wzgórze 310 - Bobrowniki) przestanie istnieć. Co ciekawe, początkowo firma projektująca przebieg autostrady wcale nie przewidywała jego zniszczenia, gdyż zagrożony był zupełnie inny obiekt. Ale (podobno) z powodu błędu geodetów trasa nagle ma nieco inny przebieg.
Próbowaliśmy go ratować. Pomagał Pan Wicemarszałek Piotr Spyra. Walczył wójt Gminy Bobrowniki Pan Mirosław Rabsztyn. Firma uważa, że przeniesienie go w inne miejsce jest niemożliwe. Nie znają technologii cięcia takich obiektów. Z pomocą zaoferował się Pan Piotr Sworzeń z Muzeum Śląskiego w Katowicach. Znalazł taką firmę we Wrocławiu. Potrafi wykonać tego typu przeniesienia (mowa tylko o górnej kondygnacji, ale lepsze to, niż nic). Najsmutniejsze było to, że firma tnąca beton we Wrocławiu na codzień współpracuje z firmą "Budimex" - tą samą, która buduje autostradę w Bobrownikach. A podobno "Budimex" nic nie wiedział o tego typu firmach...

Mógłby pomóc Śląski Konserwator Zabytków. Ma siłę przebicia. Ale jakoś nic.. Walczymy my, Muzeum Śląskie i pojedyncze osoby, ale nasze szanse są marne. Gdybyśmy teraz zmusili firmę do przeniesienia obiektu, wytyczylibyśmy pewną ścieżkę, dzięki której uratowalibyśmy kolejne obiekty (już się słyszy, że zagrożone). Schrony przegrają po raz kolejny. Wtedy zostały opuszczone i teraz też. A przecież walczyły, dawały schronienie ludziom, pomagały. Nikt nie chce teraz im pomóc?
Firma tnąca beton wyceniła odcięcie górnej kondygnacji na 72 tysiące złotych. Firma "Budimex" twierdzi, że ma tylko 10 tysięcy złotych na zniszczenie obiektu, którego elementy stalowe mają trafić do Muzeum Śląskiego w Katowicach bądź Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Ciekawe, że tylko tyle, bo przecież wcześniej mieli ujęte w kosztorysie przeniesienie w inne miejsce większego obiektu. Wojewódzki Śląski Konserwator Zabytków wyraził zgodę na zniszczenie obiektu kierując się opinią "Budimexu", że nie ma możliwości dokonania działań ratujących obiekt. Tymczasem "Budimex" na codzień współpracuje z firmą tnąca beton, o czym jakoś zapomniał...

Ostatnie pismo dotyczące bobrownickiego schronu (archiwum "Pro Fortalicium").
Zła wola - Pewnie nie. Więc co? Po prostu, zwykła ignorancja, chęć kierowania się dobrem budowy i być może zaoszczędzenia na inwestycji. Zwykłe, smutne, codzienne polskie realia. Tylko gdzie tu miejsce na szacunek do historii i do zabytków - Aaaaaaaa, może to nie zabytek, bo przecież zwykły, szary beton...
Może jednak warto jeszcze powalczyć?

Tekst: Dariusz Pietrucha
Zdjęcia: Piotr Sworzeń

Źródło: http://profort.org.pl/

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.