Odkrycie w Jaskini Niedźwiedziej

Zaktualizowano 9 miesięcy temu

Ogromną, ponad stumetrowej długości jaskinię odkryli wrocławscy naukowcy w Jaskini Niedźwiedziej. Można ją porównać do najpiękniejszych jaskiń europejskich. To prawdziwa sensacja - największe tego typu odkrycie w Polsce.

Nazwano ją Salą Mastodonta. Jest ogromna. Ma pona4 100 metrów długości, do 30 metrów wysokości oraz 30-40 metrów szerokości. W sali występują olbrzymie i różnorodne formy naciekowe w kształcie żyrandoli, kaskad a dotarcie do niej, poprzez pokonanie niebezpiecznego korytarza, pełnego przewężeń i zacisków, wymagających użycia sprzętu alpinistycznego było ogromnie niebezpieczne. Dość powiedzieć, że grupa naukowców Politechniki Wrocławskiej i Uniwersytetu Wrocławskiego, speleologów i grotołazów próbowała zrobić to dwukrotnie.Znalezisko to efekt eksploracji Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. To bez wątpienia najładniejsza i jedna z najcenniejszych pod względem przyrodniczym jaskiń w Polsce. Corocznie odwiedza ją około 70 tysięcy turystów. Jaskinię odkryto w 1966 r., udostępniono zaś do ruchu turystycznego w 1983 r. Chociaż całkowita długość jej znanych korytarzy wynosiła ok. 3,3 km, to zwiedza się ją trasą o długości ok. 360 m, znajdującą się w części środkowej jaskini.

Właśnie tam, w sąsiedztwie jaskini prowadzone są prace poszukiwawcze oraz badania naukowe. Grupa eksploracyjna złożona z członków Sekcji Speleologicznej "Niedźwiedzie" z Kletna i Sekcji Grotołazów z Wrocławia w grudniu zeszłego roku odkryła wejście do nowego ciągu z korytarza w tzw. Dolnych Partiach. - Prowadząc dalsze prace w dniu 7 kwietnia 2012 r. odkryto 150 metrów głównego ciągu korytarza, bardzo trudnego echnicznie do pokonania. Samo wejście wymagało zastosowania klasycznej wspinaczki z użyciem sprzętu alpinistycznego. Charakter dalszej części nowych partii jaskini jest typowy dla krasu tatrzańskiego - mówi Andrzej Charytoniuk z Biura Prasowego Politechniki Wrocławskiej.
Nowy korytarz zaprowadził odkrywców do nowej sali. Udało im się tam wejść 2 maja 2012 roku po pokonaniu kolejnego zacisku. Grotołazi weszli do ogromnej sali, nie mającej sobie równych w Polsce.

- Ogrom i piękno Sali Mastodonta, gdyż tak ją nazwano, można porównać do największych jaskiń europejskich. Podczas trzech kolejnych wejść eksploracyjnych nie udało się rozpoznać całej sali. Strop sali zakończony jest kominem, do którego jeszcze nie dotarto. W wielu miejscach wysoko na ścianie znajdują się tzw. okna, czyli potencjalne miejsca dalszej eksploracji. Dotarcie do Sali Mastodonta od pawilonu wejściowego do Jaskini Niedźwiedziej trwa ok. 2 godzin i wymaga użycia sprzętu alpinistycznego. Wielkim utrudnieniem są również zaciski w korytarzu dojściowym, w tym zacisk końcowy nazwany Gilotyną - dodaje Andrzej Charytoniuk.

W skład grupy eksploracyjnej, która odkryła nowe partie (posiadającej zezwolenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu) wchodzą: Sebastian Czwor, Dariusz Data, Radosław Dubicki, Anna Haczek, Szymon Kostka, Marek Markowski, Piotr Potok oraz Leszek Zając.
Nie jest wykluczone, że do sali kiedyś dotrą turyści. - Perspektywy dalszych odkryć są bardzo duże. Co najmniej kilka miesięcy trwać będzie eksploracja oraz dokumentowanie nowych partii i być może doczekamy się dalszych odkryć. Odkryte fragmenty wymagać będą przeprowadzenia w nich badań naukowych. Dopiero po nich możliwe będzie rozpatrzenie ewentualnego udostępnienia nowych korytarzy i sal dla turystów - stwierdza Harytoniuk.

Źródło: onet.pl / Michał Kowalski

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.