Kładka z Janem Nepomucenem na Dunajcu w Sromowcach Niżnych
Kładka z Janem Nepomucenem na Dunajcu w Sromowcach Niżnych to obiekt, który w znaczący sposób odmienił turystyczne oblicze pogranicza polsko-słowackiego, stając się symbolem nowoczesnej współpracy i otwarcia na sąsiadów. Ta imponująca przeprawa pieszo-rowerowa nie tylko ułatwia komunikację między dwoma brzegami rzeki, ale sama w sobie stanowi niezwykłą atrakcję inżynieryjną i widokową. Dzięki niej turyści wypoczywający po polskiej stronie mają na wyciągnięcie ręki zabytkowy, XIV-wieczny Czerwony Klasztor znajdujący się na Słowacji, co stworzyło zupełnie nowe możliwości planowania wycieczek w tym malowniczym regionie.
Długa i burzliwa historia budowy przeprawy
Marzenie o stałym połączeniu brzegów rzeki w tym miejscu towarzyszyło mieszkańcom od pokoleń, jednak historia nie była dla tych planów łaskawa. Po raz pierwszy realny pomysł, aby połączyć Sromowce Niżne z Czerwonym Klasztorem solidnym mostem, pojawił się jeszcze w czasach zaborów, dokładnie 17 maja 1914 roku. Niestety, ambitne działania podejmowane w tym zakresie zostały brutalnie przerwane przez wybuch I wojny światowej, która zmieniła priorytety i układ geopolityczny regionu.
Niezrażeni niepowodzeniem, mieszkańcy i włodarze podjęli kolejną próbę w dwudziestoleciu międzywojennym. Prace przygotowawcze ruszyły 27 lipca 1939 roku, w atmosferze narastającego niepokoju. I tym razem fatum zadziałało – zaledwie miesiąc później wybuch II wojny światowej zniweczył wszelkie plany konstrukcyjne. Musiało minąć wiele dekad, a sytuacja polityczna w Europie musiała ulec całkowitej zmianie, aby temat powrócił. Trzecia próba, podjęta już w nowej rzeczywistości, po wstąpieniu Polski i Słowacji do Unii Europejskiej, zakończyła się pełnym sukcesem. Kładka rowerowo-piesza została uroczyście oddana dla ruchu turystycznego 12 sierpnia 2006 roku, otwierając nowy rozdział w historii regionu.
Rekordowa konstrukcja i parametry techniczne
Projekt architektoniczny tego wyjątkowego mostu został opracowany przez renomowany Zespół Badawczo-Projektowy "Mosty Wrocław" S.C. Inżynierowie zdecydowali się na nowoczesne i efektowne rozwiązanie – kładkę zaprojektowano i wykonano jako obiekt o konstrukcji podwieszonej. Całkowita długość obiektu wynosi 150 metrów, co czyni go dominującym elementem krajobrazu nad rzeką. Konstrukcja składa się z głównego przęsła nurtowego o długości 90 metrów, dwóch mniejszych przęseł nabrzeżnych o długości 10,5 metra każde oraz dwóch ramp gruntowych ułatwiających wjazd rowerzystom i osobom niepełnosprawnym.
Niewątpliwie najciekawszym i najbardziej widowiskowym elementem konstrukcji jest imponujące, 90-metrowe przęsło nurtowe. Jest ono podwieszone na charakterystycznym, stalowym pylonie w kształcie litery "A" (dwunożnym), który wznosi się na wysokość 27 metrów. Stabilność konstrukcji zapewnia skomplikowany system lin: przęsło podtrzymywane jest przez pięć par lin stalowych o średnicy 50 mm po stronie słowackiej oraz zespół czterech par lin stalowych po stronie polskiej. Warto podkreślić, że to podwieszone przęsło jest jednym z najdłuższych przęseł mostów podwieszonych o konstrukcji drewnianej na świecie, co nadaje obiektowi rangę unikalnego zabytku techniki współczesnej.
Święty Jan Nepomucen – strażnik mostu
Nieodłącznym elementem kładki, nadającym jej duchowy wymiar, jest figura świętego Jana Nepomucena, usytuowana przy wejściu od strony polskiej. Niewielka, lecz kunsztownie wykonana rzeźba z białego kamienia wita wchodzących na most turystów. Ustawiona jest na ozdobnym, lejkowatym zakończeniu wąskiej kolumienki, co eksponuje postać świętego na tle górskiego krajobrazu. Jan Nepomucen przedstawiony jest z tradycyjnymi atrybutami: z krzyżem ułożonym na gałązce palmy, symbolizującej męczeństwo, oraz z charakterystyczną pięciogwiezdną aureolą wokół głowy.
Figura ta jest darem miasta Rogoźna dla gminy Czorsztyn, co stanowi piękny gest przyjaźni między samorządami. Lokalizacja rzeźby na moście nie jest przypadkowa i ma głęboką symbolikę. Święty Jan Nepomucen jest bowiem powszechnie czczonym patronem mostów, przepraw oraz orędownikiem chroniącym przed powodziami. Z racji swojej męczeńskiej śmierci w nurtach rzeki Wełtawy, ma on za zadanie chronić zarówno stałych mieszkańców miejscowości, jak i licznych turystów płynących popularnym spływem, przed groźnym i nieprzewidywalnym żywiołem wodnym.


