Mury obronne w Inowrocławiu
Mury obronne w Inowrocławiu to fascynujący świadek niezwykle bogatej i burzliwej historii tego ważnego kujawskiego ośrodka. Samo miasto zostało po raz pierwszy wzmiankowane w źródłach pisanych w 1185 roku. Początkowo była to prężnie działająca, podgrodowa osada targowa usytuowana przy romańskim kościele Najświętszej Maryi Panny, która czerpała ogromne korzyści ze strategicznego położenia na skrzyżowaniu istotnych szlaków handlowych. Gwałtowny i znaczący wzrost znaczenia Inowrocławia nastąpił w pierwszej połowie trzynastego wieku, zaraz po politycznym oddzieleniu Kujaw od sąsiedniego Mazowsza.
Lokacja miasta i pierwsze umocnienia
Historycy przypuszczają, że w pierwszej ćwierci trzynastego stulecia miasto zostało przeniesione na nowe, dogodniejsze miejsce. Z kolei około 1240 roku, dzięki inicjatywie księcia kujawskiego Kazimierza, przeprowadzono jego oficjalną lokację na prawie magdeburskim. Prawdopodobnie niedługo po uzyskaniu upragnionego przywileju miejskiego, nowy obszar szczelnie obwiedziono solidnymi obwarowaniami drewniano-ziemnymi. To właśnie przy ich użyciu w 1271 roku miasto skutecznie broniło się przed atakami wrogiego rycerstwa pomorskiego oraz wielkopolskiego.
Zakrojona na szeroką skalę budowa murowanego obwodu obronnego rozpoczęła się najpewniej pod koniec trzynastego lub na samym początku czternastego wieku. Było to bezpośrednio związane z dynamicznym rozwojem oraz rosnącym znaczeniem miasta jako dumnej stolicy księstwa. Miejskie mury obronne odnotowano po raz pierwszy w obszernych aktach procesów polsko-krzyżackich. Trzy niezależne wzmianki z lat 1320-1321 wyraźnie określiły Inowrocław jako prężny ośrodek w pełni otoczony murami. Co więcej, w 1332 roku wspomniano o ufortyfikowanych bramach miejskich, które były wówczas obsadzone przez samych Krzyżaków, a także o głębokiej fosie. Warto również wspomnieć, że nieco wcześniej, bo już w 1305 roku, odnotowano pierwsze historyczne wzmianki o potężnym, inowrocławskim zamku książęcym.
Oblężenia krzyżackie i rozbudowa fortyfikacji
Nowe, ceglane mury były na tyle potężne i dobrze zaprojektowane, że w 1331 roku miejscowi mieszczanie zdołali z powodzeniem odeprzeć groźny, krzyżacki atak. Niestety, zaledwie rok później miasto wpadło w ręce wroga, jednak nie na skutek krwawego szturmu, lecz z powodu wyczerpującej kapitulacji. Po raz kolejny ośrodek został brutalnie zdobyty i doszczętnie spalony przez oddziały zakonne w 1430 roku. Po tym dramatycznym wydarzeniu niezwłocznie przystąpiono do napraw i szeroko zakrojonych prac modernizacyjnych, które obejmowały znaczną rozbudowę istniejących bram oraz baszt obronnych.
Mimo tych wysiłków, już rok po odbudowie zamku bezskutecznie bronił go przed kolejnym najazdem Krzyżaków Tomasz, dzielny syn starosty Tumigrały. W późniejszym okresie panowania Kazimierza Jagiellończyka, najprawdopodobniej w związku z trwającą wojną trzynastoletnią oraz rosnącym znaczeniem nowoczesnej broni palnej na polach bitew, miejskie obwałowania dodatkowo wzmocniono. Wykonano wówczas drugi, zewnętrzny przekop oraz usypano kolejny wał ziemny.
Upadek świetności i nowożytna rozbiórka
Jeszcze na początku siedemnastego wieku miasto mogło pochwalić się swoimi średniowiecznymi obwarowaniami, chociaż na wielu odcinkach nie były one już w tak dobrym stanie jak dawniej. Przeprowadzona w 1616 roku wnikliwa lustracja skrupulatnie odnotowała mury, ceglane bramy, wysokie baszty oraz obwałowania ziemne. Wymagały one ciągłych napraw, których dokonywano w ciągłej obawie przed najazdami porywczych Turków i Tatarów. Prawdziwa katastrofa nadeszła jednak po 1656 roku. W wyniku potopu i straszliwego spustoszenia dokonanego przez Szwedów, mury obronne całkowicie popadły w ruinę. Zrujnowany zamek nigdy nie podźwignął się ze zniszczeń, a jego baszty i długie kurtyny ulegały powolnym zawaleniom. Dawne fosy szybko uległy zasypaniu. Pod koniec osiemnastego wieku rozpoczęto systematyczne i nieodwracalne prace rozbiórkowe tego bezcennego zabytku, które kontynuowano aż do trzeciej ćwierci dziewiętnastego stulecia.
Architektura i układ urbanistyczny
Trzynastowieczny układ miasta został wytyczony na niewielkim, naturalnym wzniesieniu. Jego najwyższą partię, usytuowaną przy południowo-wschodnim narożniku, we wczesnym średniowieczu zajmował stary gród. W momencie wielkiej lokacji prawdopodobnie nie odgrywał on już żadnej militarnej roli, a w późniejszym okresie na jego miejscu wyrosła gęsta dzielnica żydowska. Ceglany obwód obwarowań zakreślił kształt bardzo zbliżony do czworoboku, obejmujący obszar o wielkości około szesnastu hektarów. Główną osią komunikacyjną była szeroka droga wytyczona na linii północ-południe. Przebiegała ona przez zlokalizowany centralnie rynek, na którym dumnie wznosiła się okazała, gotycka wieża ratuszowa. W narożniku północno-zachodnim obwarowań zlokalizowano ufortyfikowany zamek książęcy, a przeciwległy, południowo-zachodni narożnik zajął kościół farny pod wezwaniem świętego Mikołaja.
Konstrukcja murów, baszty i wieże bramne
Solidny mur miejski wzniesiono z wypalanej cegły, która była precyzyjnie układana w tradycyjnym, bardzo wytrzymałym wątku gotyckim. Cała struktura została posadowiona na masywnym, głębokim fundamencie z kamienia polnego. Szacuje się, że obwód miał łącznie około 1600 metrów długości, a jego potężna grubość w przyziemiu wynosiła blisko 1,8 metra. Najprawdopodobniej zwieńczony był on klasycznym, blankowanym przedpiersiem oraz niezadaszonym chodnikiem dla straży. Zewnętrznej strony muru strzegła fosa oraz usypany wał. We wczesnym okresie nowożytnym w skład fortyfikacji wchodziło aż trzynaście obronnych baszt, które występowały z każdej strony miasta. Wjazd do środka umożliwiały trzy ufortyfikowane bramy: Bydgoska na północy, Toruńska (zwana też Gniewkowską) na wschodzie oraz Poznańska (lub Mątewska) od strony południowej.
Wygląd dawnego zamku i zachowane relikty
Zamek książęcy był prawdopodobnie wpisany w sam narożnik miejskich murów, jednak dla większego bezpieczeństwa oddzielał się od cywilnej zabudowy własnym przekopem i murem. Składał się z solidnego budynku bramnego oraz wysokiej, czterokondygnacyjnej wieży mieszkalnej o dwóch potężnych, niepodsklepionych komorach w piwnicy. Całości dopełniał umocniony przygródek z drewnianymi zabudowaniami gospodarczymi, takimi jak spichlerz czy stajnie. Niestety, do czasów nam współczesnych przetrwały jedynie dwa bardzo skromne i mocno przemurowane fragmenty muru miejskiego. Pierwszy z nich, liczący około 25 metrów, znajduje się na tyłach ulic Kasztelańskiej i Poznańskiej, natomiast drugi, znacznie mniejszy odcinek, można odnaleźć po północnej stronie ulicy Kilińskiego.


