Figura Matki Bożej Niepokalanej Ciechocińskiej
Figura Matki Bożej Niepokalanej Ciechocińskiej to niezwykle poruszające i pełne historycznego znaczenia miejsce kultu religijnego oraz wyciszenia, zlokalizowane w Ciechocinku, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Ten wyjątkowy zakątek od dziesięcioleci przyciąga nie tylko kuracjuszy szukających zdrowia, ale również miłośników historii i literatury.
Początki kultu i przedwojenna tradycja
Historia tego sakralnego miejsca sięga 1936 roku, kiedy to dzięki staraniom proboszcza Nikodema Asta na niewielkim wzniesieniu usytuowanym przy budynku najstarszych zachowanych z XIX wieku łazienek wzniesiono figurę Matki Boskiej Różańcowej. Obiekt ulokowano tuż obok naturalnego źródełka, z którego wypływa woda, a po jego lewej stronie urządzono urokliwy sztuczny wodospad. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej kultywowano tu piękny zwyczaj odprawiania w dniu 1 maja specjalnego nabożeństwa w intencji pomyślnego i bezpiecznego sezonu leczniczego, który trwał wówczas tradycyjnie do września.
Wojenne zniszczenia i powojenna odbudowa
Mroczny okres II wojny światowej przyniósł duże straty dla lokalnej parafii. Kiedy hitlerowcy zajęli miasto, dokonali celowych i bolesnych zniszczeń, w tym rozbili pierwotną figurę Matki Boskiej Ciechocińskiej, stawiając w jej miejscu rzeźbę szpetnego krasnala. Szczęśliwie, już po zakończeniu wojny siostra Józefa Dukszta ofianowała parafii nową figurkę, która powróciła na swoje dawne miejsce przy ulicy 3 Maja. Przez wiele lat Madonna miała nad swoją głową charakterystyczną aureolę z gwiazdami, stając się symbolem przetrwania i wiary.
Inspiracje artystyczne i literackie ślady
Postać ciechocińskiej Madonny głęboko zapisała się w polskiej kulturze. Stała się ona bezpośrednią inspiracją dla Marii Czeskiej-Mączyńskiej, która napisała słowa poruszającej pieśni. Muzykę do tego trzyzwrotkowego utworu skomponował wybitny kompozytor Feliks Nowowiejski, który regularnie bywał na kuracji w uzdrowisku. O tym niezwykłym miejscu pisał również w swojej słynnej powieści „Cała jaskrawość” pisarz Edward Stachura, opisując murki, spływającą wodę małym kaskadami oraz handlarkę kwiatów i świec, co dodawało temu miejscu niesamowitego, literackiego klimatu.
Współczesność i świadectwa wdzięczności
Dziś ten fragment uzdrowiska stanowi oazę spokoju, wyciszenia i głębokiej medytacji, będąc częstym celem spacerów katolickich kuracjuszy. Na okolicznych murkach i tablicach umieszczono liczne napisy z podziękowaniami za cudownie wrócone zdrowie, podpisane imionami i nazwiskami wiernych. Współcześnie istniejąca figura stoi w tym miejscu od wielu lat, a jej otoczenie zostało gruntownie zmodernizowane. Warto dodać, że istotne zmiany i prace renowacyjne wprowadzono m.in. dzięki fundacji kuracjusza pochodzącego z Bydgoszczy – Stefana Kędzierskiego, którego pamiątkowa tablica głosi wymowne słowa wdzięczności za uzdrowienie.


