Skały Wilhelma w Jeleniej Górze
Skały Wilhelma to wyjątkowy cel wycieczki dla osób, które cenią sobie nieszablonowe trasy i odkrywanie miejsc z duszą, ukrytych nieco na uboczu głównych szlaków. Położone w malowniczej scenerii Wzgórz Łomnickich, te granitowe formacje oferują nie tylko kontakt z dziką przyrodą, ale także fascynującą lekcję historii regionu. Choć dzisiejsza nazwa nawiązuje do niemieckiego cesarza, miejsce to przez wieki fascynowało wędrowców, nosząc miana przywodzące na myśl boskie siedziby. Wyprawa w ten rejon miasta Jelenia Góra to podróż przez geologiczne dzieje Kotliny Jeleniogórskiej, ślady dawnego przemysłu i zapomnianych obiektów sportowych, zwieńczona widokami, które na długo zapadają w pamięć.
Początek trasy i geologiczne dziedzictwo
Do zwiedzania Skał Wilhelma dobrze jest skorzystać z czarnego szlaku łączącego ul. Kruszwicką z dzielnicą Czarne w Jeleniej Górze. Szlak ten przebiega przez najciekawsze fragnenty w okolicach góry Skalista (470 m n.p.m.), w tym przez Skały Wilhelma.
Wędrówkę najlepiej rozpocząć w okolicach zajezdni MZK, gdzie dotrzemy autobusem lub własnym samochodem (jest tu parking). Spod zajezdni kierujemy się w stronę ulicy Kruszwickiej, podążając za znakami czarnego szlaku. Już na początku trasy mijamy ruiny neogotyckiego pałacu oraz zbocza Jarkowej Górki, wkraczając na teren, który ukształtował się w zamierzchłej przeszłości. Charakterystyczne dla tego krajobrazu spękane bryły granitu to pamiątka po epoce lodowcowej. Lądolód wyrównał dno obszaru znanego jako Kotlina Jeleniogórska, pozostawiając twardsze skały w formie odosobnionych wzgórz. Wystawione na działanie żywiołów, pękały one przez tysiąclecia, tworząc dzisiejsze naturalne rzeźby.
Warto na chwilę zboczyć ze szlaku na pobliskie wzgórze, skąd roztacza się zachwycająca panorama. Z jednej strony ujrzymy majestatyczne Karkonosze oraz Góry Izerskie, z uzdrowiskową dzielnicą Cieplice Śląskie-Zdrój na pierwszym planie. Z drugiej strony, widok obejmuje historyczne centrum miasta z wieżami kościołów i ratusza.
Historia Tronu Bogów i cesarska tablica
Docierając na skałek, stajemy przed jednym z najbardziej spektakularnych urwisk w okolicy. W XIX wieku, gdy okoliczne wzgórza były ogołocone z lasu przez przemysł, skały te robiły piorunujące wrażenie. Mieszkańcy nazywali ten rejon "Abruzzen" (Abruzja), a same skałki szczytowe określanio mianem Göttersitz, czyli Tron Bogów. Nazwa Skały Wilhelma pojawiła się później, ewoluując z wcześniejszego miana Friedrichshöhe (Wzniesienie Fryderyka).
Na najwyższej skale do dziś zachowała się tablica z 1888 roku, poświęcona cesarzowi Fryderykowi III. Ufundowało ją lokalne towarzystwo turystyczne Riesengebirgsverein (RGV), aby uczcić władcę, który zmarł po zaledwie 99 dniach panowania. Choć dziś drzewa nieco przysłoniły dawną panoramę, w okresie bezlistnym wciąż można podziwiać stąd interesujące widoki. Miejsce to, mimo zawirowań historii i zmiany granic, zachowało swój tajemniczy klimat, będąc świadkiem przemijania epok.
Ślady zapomnianej skoczni narciarskiej
Schodząc ze skał czarnym szlakiem, warto odbić w stronę innej, zapomnianej atrakcji. W lesie ukryte są pozostałości dawnej skoczni narciarskiej, wzniesionej w latach 20. XX wieku. Jej inicjatorem był norweski inżynier Otto Vorveg, który rozpropagował narciarstwo w regionie, gdzie wcześniej królowały sanki i bobsleje. To tutaj w 1924 roku odbyły się pierwsze zawody, a ówczesny rekord skoczni wynosił 14 metrów. Dziś o sportowej przeszłości tego miejsca przypominają jedynie resztki ramp i przecinka w lesie.
Przyroda w starciu z przemysłem
Dalsza droga prowadzi nas w rejony, gdzie piękno przyrody miesza się z trudną historią industrialną. Wychodząc z lasu, trafiamy na teren dawnego osadnika ścieków zakładów Chemitex-Celwiskoza. Przez dziesięciolecia trafiały tu zanieczyszczenia z produkcji celulozy, transportowane rurociągiem z fabryki. Choć była to ekologiczna bomba, paradoksalnie miejsce to tętniło życiem – w zbiorniku pływały łabędzie, a okoliczna roślinność bujnie rozkwitała dzięki związkom siarki. Po rekultywacji w latach 2000-2008 teren ten stał się świadectwem regeneracji natury i przestrogą przed nieodpowiedzialną działalnością człowieka.
Mapa czarnego szlaku przez Skały Wilhelma
PRzez Skały Wilhelma poprowadzono czarny szlak, który zaczyna się przy zajezdni MZK (ul. Kruszwicka) i kończy w dzielnicy CZarne przy ul. Bławatkowej. Szlak ma długość 3,3 km, a jego przejście w jedną stronę zajmuje zazwyczaj około godziny,
Kierunek: Staniszów i Witosza
Wycieczkę można zakończyć, dochodząc do szosy, lub kontynuować ją w stronę malowniczej miejscowości Staniszów. To tam znajduje się słynny Pałac na Wodzie w Staniszowie, oferujący odpoczynek w pięknych okolicznościach przyrody. Dla niestrudzonych wędrowców, szlak żółty prowadzi dalej na szczyt Góra Witosza, będący kolejnym doskonałym punktem widokowym w tym rejonie. Cała trasa to fascynująca mozaika krajobrazów, łącząca w sobie dzikość sudeckich skał z bogatą, choć czasem trudną historią Dolnego Śląska.
Inne obiekty znajdujące się w:
Skalista (451 m n.p.m.)
- Dawna skocznia narciarska na Skalistej w Jeleniej Górze
- Skały Wilhelma w Jeleniej Górze


