Ponura Kaskada w Karkonoszach

Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 6
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 8
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 1
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 4
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 3
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 2
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 5
Ponura Kaskada w Karkonoszach - ponura kaskada w karkonoszach 7

Ponura Kaskada w Karkonoszach to miejsce niezwykle intrygujące, w którym surowa potęga dzikiej natury w fascynujący sposób splata się ze starymi, lokalnymi podaniami. Ten urokliwy, choć bardzo surowy zakątek znajduje się w dolinie górskiego strumienia Malina, w niedalekim sąsiedztwie historycznej, nieistniejącej już dziś osady Budniki. Cały ten teren leży w majestatycznym paśmie górskim, jakim są Karkonosze, a administracyjnie przynależy do obszaru, którym jest województwo dolnośląskie. Kaskada ta, w zależności od panującej pory roku, potrafi całkowicie zmieniać swoje naturalne oblicze – od wezbranego, rwącego i niszczycielskiego żywiołu, aż po uspokajający ciąg malutkich, kojących wodospadów.

Zmienne oblicza karkonoskiego strumienia

Dla wielu turystów wędrujących słynną Tabaczaną Ścieżką spotkanie z tym miejscem bywa sporym zaskoczeniem. Jesienią i wczesną wiosną, gdy potok Malina jest silnie zasilany przez obfite opady oraz topniejące śniegi, woda potrafi płynąć bezpośrednio przez drogę. Nierzadko zdarza się, że żywioł ten zamienia okoliczne drewniane kładki w niebezpieczne rumowisko luźnych kamieni, zniszczonych belek i połamanych konarów drzew. W takich ponurych momentach strome brzegi i zniszczona infrastruktura mogą skutecznie odstraszać piechurów przed dalszą przeprawą. Jednak wystarczy wrócić tu w środku spokojnego lata, aby zastać zupełnie inny, o wiele bardziej przyjazny widok. Woda spływająca powoli po gładkich skałach tworzy wówczas mnóstwo malutkich, bardzo urokliwych kaskad, a okoliczna przyroda tętni nowym życiem, o czym świadczą choćby młode sadzonki drzew wyrastające bezpośrednio na korzeniach powalonych pni.

Legenda o dobrym duchu z Wołowej Góry

Z tym mrocznym, ale i fascynującym miejscem nierozerwalnie wiąże się stara legenda o Wołogórze. Według dawnych, karkonoskich podań, słynny Duch Gór, znany powszechnie jako Liczyrzepa, potrzebował zaufanych pomocników do sprawowania pieczy nad całym pasmem gór. Jednym z nich był właśnie Wołogór, postać o posturze potężnego człowieka, lecz z głową silnego wołu. Jego główną siedzibą był zalesiony masyw, zlokalizowany pomiędzy miastami Karpacz i Kowary, który z tego właśnie powodu do dziś nosi nazwę Wołowa Góra. Głównym zadaniem tego strażnika było pilnowanie porządku w dolinie potoku Malina oraz chronienie okolicznej ludności. Pomagał mu w tym magiczny totem obdarzony niezwykłą, ponadnaturalną mocą.

Opieka nad uciekinierami i powstanie osady Budniki

Wołogór miał szczególną okazję wykazać się swoim dobrodziejstwem podczas tragicznej w skutkach wojny trzydziestoletniej. Gdy przez okoliczne wsie przetaczały się bezwzględne bandy rabusiów i wojskowych maruderów, w tym wyjątkowo okrutnych lisowczyków, Duch udzielił bezpiecznego schronienia przerażonym mieszkańcom Kowar. Za pomocą mocy swojego totemu pomagał uciekinierom ukryć się w szałasach i chronił ich przed atakami popleczników chciwego hrabiego von Czernina. To właśnie dzięki wstawiennictwu Wołogóra, w głębokim wąwozie nad strumieniem Malina, powstała pierwsza stała osada, którą pierwotnie zwano ForstLangwasser lub Forstbaude, a która z czasem przyjęła ostateczną nazwę Budniki. Ponieważ surowa, górska ziemia nie rodziła plonów, a zimy były niezwykle długie i niezwykle śnieżne, opiekun wykorzystał swoje zdolności, by wpływać na sny zamożnych arystokratek. Dzięki temu zabiegowi, hrabiny z pobliskiej Ciszycy i Bukowca regularnie dostarczały najbiedniejszym góralom niezbędne ciepłe ubrania, solidne obuwie oraz pożywienie.

Nieszczęśliwa miłość i zniknięcie strażnika

Niestety, nawet potężne górskie duchy nie są całkowicie wolne od ludzkich słabości. Zguba Wołogóra nadeszła, gdy na jednej z polan ujrzał przepiękną Marię, córkę rodziny Kretschmerów, prowadzących lokalne domostwo. Strażnik zakochał się w niej bez pamięci, całkowicie zapominając o swoim pierwotnym przeznaczeniu. Zjawa nawiedzała sny dziewczyny, jednak ta twardo odrzucała jego amory, ponieważ jej serce należało już do miejscowego nauczyciela, Heinricha Liebiga. Pewnej wyjątkowo dramatycznej nocy, gdy zrozpaczony i rozpalony potężnym gniewem Wołogór po raz kolejny został odrzucony, z jego piersi wyrwała się iskra, która natychmiast strawiła domostwo rodziny Marii. Choć strażnik szybko zrozumiał swój błąd i aktywnie pomógł w odbudowie gospodarstwa, jego serce zostało na zawsze złamane. Kiedy Budniki zaczęły ostatecznie pustoszeć, a jego magiczny totem stracił dawną moc, całkowicie wyczerpany Wołogór odszedł w górę strumienia Malina. Na jednym z potężnych głazów pozostawił wyraźny odcisk swojej stopy oraz totemu i zniknął na zawsze. Jak głosi legenda, niegdyś bardzo słoneczne radosne miejsce uległo natychmiastowej przemianie i od dnia zniknięcia ducha pozostaje bardzo ponure, stąd też wzięła się obecna nazwa tego wodospadu.

Trasa do Ponurej Kaskady z Karpacza

Planując wycieczkę w to tajemnicze miejsce, najwygodniej rozpocząć marsz w mieście Karpacz, zostawiając samochód na darmowym parkingu zlokalizowanym tuż pod zjawiskową formacją skalną, jaką są Krucze Skały w Karpaczu. Odnajdziemy tutaj darmowy, leśny parking pod Kruczymi Skałami.

Całkowity dystans do pokonania w jedną stronę wynosi około 4,5 kilometra, a spokojny spacer zajmuje średnio 2 godziny. Wędrówkę rozpoczynamy czarnym szlakiem, którym podążamy aż do charakterystycznego punktu znanego jako Szeroki Most. W tym miejscu należy skręcić w lewo na zielony szlak, czyli historyczną Tabaczaną Ścieżkę, która prowadzi prosto w kierunku historycznego miejsca, którym jest dawna osada Budniki w Karkonoszach. Nieco przed dotarciem do samych ruin osady trzeba skręcić w prawo na szlak oznaczony kolorem żółtym. Po przejściu zaledwie 200 metrów opuszczamy go, odbijając wyraźnie w lewo w leśną ścieżkę. Po pokonaniu kolejnych 300 metrów docieramy bezpośrednio do naszego ostatecznego celu, czyli szumiącej i fascynującej Ponurej Kaskady.

Zaktualizowano 18 dni temu

Dane teleadresowe

58-400 Kowary
place
50.759796, 15.804304Skopiowano do schowka
N50º45'35.266", E15º48'15.494"Skopiowano do schowka

Cechy i udogodnienia

Ogólnodostępny
Obiekt ogólnodostępny dla wszystkich w określonych dniach i godzinach. (np. instytucja publiczna lub kościół czynne w określonych godzinach).
Wstęp bezpłatny
Trudno dostępne
Facebook logoYouTube logo

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.