Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych

Zaktualizowano dzisiaj
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1160817
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1160818
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1160821
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1160823
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200145
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200146
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200148
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200302
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200303
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200305
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1200307
Nietypowe miejsca spoczynku. Refleksja historyczna na Dzień Wszystkich Świętych - p1250390
collections12

O miejscach pochówków, ludzkich szczątkach i pamięci o przodkach przypominamy sobie najczęściej w okolicach przełomu października i listopada. W Polsce Dzień Wszystkich Świętych niezmiennie obchodzony jest 1 listopada. Jest to niezwykle ważna, radosna z punktu widzenia teologicznego uroczystość – dzień pamięci o wszystkich zbawionych oraz świętych przebywających w niebie. Z kolei Zaduszki, czyli Dzień Zaduszny, przypadają na 2 listopada. To czas refleksji i głębokiej modlitwy za wszystkie dusze zmarłych, w tym w sposób szczególny za te, które wciąż oczyszczają się w czyśćcu. Te dwa wyjątkowe dni skłaniają żyjących do głębokiej zadumy nad kruchością ludzkiego losu i przywołują najcenniejsze wspomnienia o tych, którzy odeszli. Nawet osobom niepraktykującym trudno uniknąć tej atmosfery, ponieważ w tym czasie media publikują listy znanych osób, które zmarły w danym roku, szczegółowe programy uroczystości organizowanych na cmentarzach oraz komunikaty dotyczące zmian w organizacji ruchu i miejsc parkingowych.

Fascynacja cmentarną architekturą a lęk przed śmiercią

Sposoby okazywania pamięci są bardzo różnorodne – jedni ograniczają się do zapalenia symbolicznego znicza i postawienia kwiatów na grobie bliskich, inni aktywnie uczestniczą w okolicznościowych mszach. Niezależnie od pory roku, cmentarze to fascynujące miejsca, które warto odwiedzać nie tylko w święta. Wielu ludzi przyznaje jednak, że nekropolie budzą w nich lęk, przygnębienie, a wizyty na nich traktują z niechęcią. Tymczasem z perspektywy historycznej, socjologicznej i architektonicznej, przestrzenie te są niezwykle interesujące. Różnorodność nagrobków potrafi zachwycić – od niezwykle skromnych, ziemnych pagórków zwieńczonych prostym, żelaznym krzyżem, przez obszerne place przekraczające 20 metrów kwadratowych, aż po monumentalne kaplice, które swoją wielkością dorównują niewielkim kościołom. Nekropolie w doskonały sposób zrównują wszystkich ludzi: leżą tu obok siebie osoby, które przeżyły życie cicho i bez rozgłosu, wybitni architekci budujący miasta, zasłużeni artyści oraz wielcy patrioci, którzy oddali życie w walce o niepodległość Polski.

Nietypowe miejsca spoczynku ludzkich szczątków

Lęk przed cmentarzami wydaje się być nieuzasadniony, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że ludzkie szczątki i relikwie są obecne wokół nas, w wielu publicznych budowlach, z czego rzadko zdajemy sobie sprawę. Doskonałym tego przykładem są świątynie chrześcijańskie. W 1850 roku siostra słynnego kompozytora, Ludwika Jędrzejewiczowa (z domu Chopin), potajemnie przewiozła do Warszawy serce swojego brata zakonserwowane w alkoholu. Dziś to niezwykłe serce Fryderyka Chopina jest wmurowane w lewy filar nawy głównej w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie przy ulicy Krakowskie Przedmieście 3, która niegdyś pełniła funkcję kościoła parafialnego rodziny Chopinów. Poniżej marmurowego popiersia artysty znajduje się tablica z wymownym cytatem: „Gdzie skarb Twój, tam serce twoje”.

Miejsce spoczynku serca Fryderyka Chopina w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie

Fot. Miejsce spoczynku serca Fryderyka Chopina w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie.

Innym miejscem, w którym szczątki ludzkie są mocno wyeksponowane, jest Bazylika Katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu. Wewnątrz znajduje się przepiękny, barokowy ołtarz św. Marii Magdaleny pochodzący z 1739 roku. Został on otoczony oszklonymi szafkami, w których przez małe okienka wierni i turyści mogą dokładnie obejrzeć autentyczne ludzkie czaszki, starannie opisane na materiałowych paskach. W mniejszym mieście, jakim jest Kalisz, w tamtejszej Katedrze pw. św. Mikołaja Biskupa w widocznym miejscu wyeksponowano ozdobną trumienkę-relikwiarz, skrywającą doczesne szczątki błogosławionego Franciszka Stryjasa (bohaterskiego katechety z okresu II wojny światowej). Dodatkowo w kryptach wielu starych kościołów do dziś spoczywają szczątki duchownych oraz zamożnych darczyńców.

Historia niezwykłego pomnika na Węgrzech

Ludzkie szczątki w przestrzeni miejskiej niosą ze sobą nie tylko wymiar religijny, ale i trudny ciężar polityczny, o czym świadczy niezwykła historia z Węgier. Na placu Wolności w Budapeszcie stoi potężny obelisk poświęcony Armii Czerwonej. Pomnik ten stanowi masywną konstrukcję kamienną o imponujących wymiarach: 2000 cm szerokości i 1500 cm wysokości. Dzieło wzbogacono dwiema ogromnymi (300 na 150 cm), półkolistymi płaskorzeźbami z brązu, których autorem jest Károly Antal. Frontowa płaskorzeźba ukazuje ośmiu radzieckich żołnierzy ze sztandarem i czołgiem na tle pałaców Klotild i mostu Elżbiety, podczas gdy tylna część przedstawia czterech żołnierzy (w tym jednego rannego i sanitariusza) na tle węgierskiego parlamentu. Na szczycie monumentu góruje pięcioramienna gwiazda, a u jego podstawy zamontowano dziesięć tablic z nazwiskami poległych oraz dwujęzycznymi napisami (po węgiersku i rosyjsku): „1948” oraz „Chwała wyzwalającym radzieckim bohaterom”. Pomnik oficjalnie odsłonięto podczas hucznej ceremonii 1 maja 1945 roku, po zarządzeniu jego budowy przez ówczesnego burmistrza w związku z rozejmem radziecko-węgierskim podpisanym 20 stycznia 1945 roku.

Po transformacji ustrojowej, w 1991 roku, Zgromadzenie Miejskie Budapesztu przyjęło uchwałę o relokacji rzeźb i pomników politycznych minionego systemu do specjalnego Parku Pomników. Wbrew powszechnym oczekiwaniom obelisk radziecki przed ambasadą USA nie został usunięty. Głównym i niepodważalnym powodem pozostawienia go w centrum węgierskiej stolicy był fakt, że pod konstrukcją znajdowały się szczątki pochowanych tam poległych żołnierzy. Zgodnie z międzynarodowymi standardami, w tym z postanowieniami Konwencji Genewskiej z 1949 roku o ochronie ofiar wojny, cmentarzy wojennych i mogił poległych absolutnie nie można likwidować ani samowolnie przenosić.

Pomnik Armii Czerwonej na Placu Wolności w Budapeszcie

Fot. Pomnik Armii Czerwonej na Placu Wolności w Budapeszcie.

Ekshumacja i zmiana statusu prawnego

Wyjątkowy, wręcz kazuistyczny finał tej historii miał miejsce na przełomie tysiącleci. W latach 2000-2002 węgierskie władze zdecydowały się na tymczasowy demontaż pomnika w związku z budową pod placem ogromnego, podziemnego parkingu dla centrum miasta. Była to doskonała okazja, aby przy zachowaniu wszelkiego szacunku przeprowadzić oficjalną ekshumację ciał żołnierzy. Szczątki zostały starannie przeniesione na właściwy, wojenny cmentarz w budapeszteńskiej dzielnicy Rákoskeresztúr, gdzie spoczywają do dziś.

Choć w grudniu 2002 roku pomnik został zrekonstruowany i ponownie uroczyście odsłonięty, jego status prawny uległ całkowitej zmianie. Plac przestał być oficjalnie klasyfikowany jako teren pochówku wojennego i stał się wyłącznie miejscem pamięci i obeliskiem pamiątkowym. Zmiana ta dostarczyła nowych argumentów grupom obywatelskim i politycznym, które w kolejnych latach domagały się jego usunięcia, organizując liczne protesty. Od 2004 roku pomnik, pozbawiony już sakralnej ochrony należnej miejscom spoczynku zmarłych, bywa wielokrotnie obiektem aktów wandalizmu i wyrażania społecznego niezadowolenia. Mimo iż pochówku już tam fizycznie nie ma, paradoks tego placu i dawnego wojennej mogiły u stóp amerykańskiej ambasady jest do dziś jedną z najchętniej opowiadanych ciekawostek przez miejscowych przewodników turystycznych.

Tekst i zdjęcia: Waldemar Rusek

Facebook logoYouTube logo

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.

expand_less