Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie

Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2024 2
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2024 5
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2024 1
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2024 3
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 1
Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie - tablica upamietniajaca wydarzenia brzeskie 2024 4

Tablica upamiętniająca Wydarzenia Brzeskie stanowi ważny element historycznego krajobrazu miasta, przypominając o dramatycznych chwilach, jakie rozegrały się na ulicach w maju 1966 roku. Umieszczona na murach kaplicy św. Jadwigi, przylegającej do renesansowej rezydencji, jaką jest Zamek Piastów Śląskich w Brzegu, jest niemym świadkiem oporu społecznego przeciwko bezprawiu władzy ludowej. Wydarzenia te, często określane mianem "bitwy o wikarówkę", były jednym z największych wystąpień antykomunistycznych na Śląsku w tamtym okresie. Aby w pełni zrozumieć znaczenie tego miejsca pamięci, należy cofnąć się w czasie do lat 60. XX wieku, kiedy to narastający konflikt między państwem a Kościołem doprowadził do wybuchu społecznego gniewu.

Geneza konfliktu i tło historyczne

Korzenie napięcia, które doprowadziło do zamieszek w mieście Brzeg, sięgają końca lat 50. Władze PRL, dążąc do laicyzacji społeczeństwa i osłabienia pozycji Kościoła katolickiego, podjęły szereg działań administracyjnych i prawnych. Kluczowym momentem było wydanie 23 kwietnia 1959 roku okólnika przez ministra gospodarki komunalnej. Dokument ten uznawał mienie poniemieckie użytkowane przez Kościół na Ziemiach Odzyskanych za własność państwową. Decyzja ta miała katastrofalne skutki dla wielu parafii, na które nałożono drastycznie wysokie czynsze oraz tzw. podatek kawalerski dla duchownych.

W rezultacie tych działań, kościoły w regionie zaczęły popadać w ogromne długi, co dawało władzom pretekst do zajmowania budynków kościelnych. W Brzegu uwaga aparatu partyjnego skupiła się na tzw. wikarówce – budynku, w którym mieszkali księża i gdzie odbywały się lekcje religii w salce katechetycznej. Dla władzy lokalnej budynek ten miał stać się przychodnią zdrowia, co było typowym zabiegiem propagandowym, mającym na celu skłócenie wiernych z duchowieństwem poprzez przeciwstawienie potrzeb duchowych potrzebom socjalnym.

Narastanie napięcia w Brzegu

Decyzja administracyjna o przejęciu wikarówki za rzekome długi zapadła 25 października 1965 roku. Przez kolejne pół roku trwała swoista wojna nerwów. Władze miasta i powiatu, wspierane przez struktury partyjne z Opola, bacznie obserwowały nastroje społeczne, przygotowując się do siłowego rozwiązania problemu. Mieszkańcy Brzegu, świadomi zagrożenia, zorganizowali się wokół swojej parafii. Powołano społeczne patrole obywatelskie, które od 24 maja 1966 roku pełniły nieustanną wartę na placu przed zagrożonym budynkiem.

Atmosfera w mieście gęstniała z godziny na godzinę. Ustalono sygnał alarmowy – w razie pojawienia się milicji lub służb eksmisyjnych, miał zabrzmieć kościelny dzwon. Władza również nie próżnowała. Na początku kwietnia ściągnięto do miasta posiłki ZOMO z Opola, a w stan gotowości postawiono lokalne służby, w tym straż pożarną i służbę zdrowia. Dyrekcja szpitala otrzymała polecenie przygotowania dodatkowych łóżek, co świadczyło o tym, że decydenci liczyli się z możliwością krwawych starć.

Pierwsze starcia i mobilizacja sił

Do eskalacji doszło 24 maja, kiedy podczas pogrzebu w kościele rozległ się dźwięk dzwonu. Na ten sygnał przed świątynią błyskawicznie zgromadziło się kilkuset mieszkańców. Choć była to fałszywa trwoga w kontekście samej eksmisji, reakcja ludzi pokazała ich determinację. Milicja wezwała tłum do rozejścia się, ale napięcie nie opadło. W odpowiedzi władze ściągnęły kolejne oddziały ZOMO, tym razem z Wrocławia i Katowic, tworząc potężny kordon wokół centrum wydarzeń.

Właściwa konfrontacja rozpoczęła się 25 maja wieczorem. Po nabożeństwie, na placu przed kościołem pozostała duża grupa wiernych, głównie kobiet, które czuwały przy wikarówce. Po godzinie 22:00 milicja przystąpiła do pacyfikacji. Funkcjonariusze brutalnie zaatakowali bezbronne kobiety, próbując wciągnąć je do radiowozów. W obronie własnej i swoich sąsiadek, zgromadzone użyły tego, co miały pod ręką – torebek, parasoli i butów. Mimo oporu, zgromadzenie zostało rozproszone, ale wieść o brutalności milicji szybko rozeszła się po mieście, wzbudzając gniew mieszkańców.

Bitwa o wikarówkę – 26 maja 1966

Kulminacja wydarzeń nastąpiła 26 maja, w Dzień Matki. Na poranną mszę przybyły tłumy wiernych, przeczuwając, że to właśnie tego dnia rozstrzygną się losy budynku. Władza wysłała funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy po cywilnemu wmieszali się w tłum z zadaniem odcięcia sznura od dzwonu alarmowego. Doszło do szarpaniny w kruchcie, jednak esbecy zostali wyparci, a dzwon zaczął bić na alarm.

Na ten dźwięk Plac Zamkowy, przy którym znajduje się kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Brzegu, wypełnił się tysiącami ludzi. Szacuje się, że przybiegło ok. 2 tys. osób – kobiet, robotników, młodzieży szkolnej i dzieci. Naprzeciw nich stanęły uzbrojone po zęby oddziały ZOMO. Rozpoczęła się brutalna pacyfikacja. Milicjanci użyli pałek i gazu łzawiącego. Momentem zwrotnym było trafienie petardą z gazem w wózek z małym dzieckiem. Ten akt agresji wywołał furię tłumu. Na zomowców posypał się grad kamieni z bruku, a obrona wikarówki przerodziła się w regularne walki uliczne.

Starcia rozlały się na ulice miasta. Mieszkańcy wznosili barykady, a milicja, mimo przewagi technicznej i liczebnej, miała trudności z opanowaniem sytuacji. W ferworze walki zomowcy wdarli się nawet przez pomyłkę do siedziby Związku Młodzieży Polskiej, bijąc partyjnego działacza, co pokazywało chaos panujący w szeregach sił porządkowych. Ostatecznie, przy użyciu ogromnych sił, milicja wyłamała drzwi do wikarówki. Pod osłoną tarcz i pałek, wynajęci robotnicy zaczęli wyrzucać mienie księży na bruk.

Represje i skutki wydarzeń

Bilans dwudniowych zamieszek był tragiczny. Oficjalne dane mówiły o 82 zatrzymanych, jednak w rzeczywistości milicja zatrzymała ponad 300 osób. Wobec uczestników protestu zastosowano surowe represje. Siedem osób skazano na kary bezwzględnego więzienia (od pół roku do dwóch i pół roku), wielu ukarano wysokimi grzywnami, a nieletni stanęli przed sądami dla nieletnich. Stosowano też specyficzną formę szykan – zatrzymanych wywożono w nocy kilkanaście kilometrów za miasto i pozostawiano na drodze, zmuszając do powrotu pieszo.

Po stronie sił pacyfikujących brało udział 676 funkcjonariuszy ZOMO. Mimo ich brutalności, mieszkańcy stawili im zacięty opór – zniszczono dwa radiowozy, a ok. 20 milicjantów wymagało pomocy medycznej. Sama wikarówka, o którą toczył się bój, okazała się pyrrusowym zwycięstwem władzy. Budynek był w fatalnym stanie technicznym – posiadał drewniane stropy i ścianę z gliny. Jego adaptacja na przychodnię trwała latami i pochłonęła ogromne środki, gdyż ze względów politycznych nie można go było zburzyć. Ostatecznie "obudowano" go nowymi murami, co było ekonomicznym absurdem.

Pamięć zaklęta w kamieniu

Przez dziesięciolecia prawda o Wydarzeniach Brzeskich była wymazywana z oficjalnej historii lub zniekształcana przez propagandę. Dopiero po transformacji ustrojowej możliwe stało się godne upamiętnienie bohaterów tamtych dni. W maju 2016 roku, dokładnie w pięćdziesiątą rocznicę zamieszek, na ścianie kaplicy św. Jadwigi odsłonięto pamiątkową tablicę.

Miejsce to nie jest przypadkowe – kaplica, będąca częścią kompleksu zamkowego, znajduje się w samym centrum wydarzeń. Stojąc przed nią, można wyobrazić sobie tłumy brzeżan broniących swojej godności i wiary. Tablica przypomina o cenie, jaką zwykli ludzie zapłacili za sprzeciw wobec totalitarnego systemu. Jest to również przestroga dla przyszłych pokoleń i dowód na to, że nawet w czasach zniewolenia, duch wolności w narodzie nigdy nie ginie.

Odwiedzając Brzeg, warto zatrzymać się przy tym miejscu pamięci. Spacerując po okolicy, gdzie wznosi się również ratusz w Brzegu czy pobliski kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, możemy dostrzec ślady historii, która ukształtowała tożsamość współczesnych mieszkańców miasta.

Zaktualizowano 2 dni temu

Dane teleadresowe

plac Zamkowy
49-306 Brzeg
place
50.863367, 17.466599Skopiowano do schowka
N50º51'48.121", E17º27'59.756"Skopiowano do schowka

Cechy i udogodnienia

Wstęp bezpłatny
Dostęp 24h/7
Obiekt publiczny, dostępny dla wszystkich 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu (np. pomnik w parku, przydrożny krzyż itp.).

Inne w kategorii: Upamiętnienia To najbliższe atrakcje w tej samej kategorii.

Najbliższe atrakcje W najbliższej okolicy znajduje się wiele ciekawych atrakcji. Oto niektóre z nich.

Facebook logoYouTube logo

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.