Ruiny schroniska Bergfrieden-Baude pod Grabowcem
Ruiny schroniska Bergfrieden-Baude pod Grabowcem to jedno z tych miejsc w Karkonoszach, które zmusza do refleksji nad przemijaniem. Niegdyś tętniący życiem, okazały budynek w stylu tyrolskim, dziś jest jedynie zarastającym lasem cieniem dawnej świetności. Położone na malowniczej przełączce, pomiędzy szczytami Grabowiec a mniej wybitnym Czartowcem, ruiny te skrywają fascynującą, choć smutną historię, sięgającą początków XX wieku. Spacerując szlakiem z miejscowości Miłków w stronę kaplicy św. Anny, trudno nie zatrzymać się przy resztkach murów, które kiedyś gościły turystów spragnionych "górskiego spokoju" (niem. Bergfrieden).
Historia powstania i lata świetności
Początki obiektu sięgają pierwszych lat XX wieku, jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. Budowę rozpoczęto z dużym rozmachem, nie szczędząc środków finansowych. Celem było stworzenie miejsca, które nie tylko będzie służyć turystom, ale także harmonijnie wpisze się w górski krajobraz. Wybrano popularny wówczas styl tyrolski, nawiązujący do tradycji osadników z Tyrolu, którzy przybyli w te strony kilkadziesiąt lat wcześniej. Budynek charakteryzował się kamienną podmurówką, drewnianą konstrukcją pięter oraz specyficzną geometrią dachu zwieńczonego sygnaturką. Uroczyste otwarcie nastąpiło 1 kwietnia 1912 roku.
Lokalizacja schroniska była przemyślana – znajdowało się ono w połowie drogi między Miłkowem a popularnymi atrakcjami, takimi jak kaplica św. Anny czy Dobre Źródło. Z tarasów i okien roztaczał się wspaniały widok na najwyższy szczyt Karkonoszy – górę Śnieżka, Kowarski Grzbiet oraz Rudawy Janowickie. Przed wojną, gdy teren nie był jeszcze tak gęsto zalesiony, można było stąd podziwiać również panoramę na Cieplice i Góry Izerskie. Było to idealne miejsce wypadowe na krótsze wycieczki, np. na skałę Patelnia, oraz na dłuższe wyprawy w wyższe partie gór, m.in. przez Kościół Wang, miejsce zwane Polana, aż po Kocioł Małego Stawu i skałę Słonecznik.
Zmienne losy i tajemnice II wojny światowej
Na przestrzeni lat schronisko wielokrotnie zmieniało nazwę i przeznaczenie. Funkcjonowało jako Schmidtbaude, Margarethenheim, a także jako dom dziecka (Kinderheim). Pod koniec II wojny światowej obiekt miał być zajmowany przez formację SS. Z tym okresem wiążą się liczne legendy o ukrytych depozytach i skarbach. Miejscem ich rzekomego ukrycia miała być pobliska sztolnia, wykuta w litej skale jako ujęcie wody dla schroniska. Choć w latach 80. XX wieku przeprowadzono tam oficjalne poszukiwania z udziałem wojska, niczego nie znaleziono. Dziś wejście do sztolni znajduje się przy niebieskim szlaku i można ją zwiedzić na własną rękę, zachowując ostrożność. Korytarz ma około 30 metrów długości i kończy się głębokim basenem z wodą.
Prewentorium Górniak i tragiczny koniec
Po wojnie budynek przejęło państwo polskie, tworząc w nim Państwowe Prewentorium Dziecięce „Górniak”. Przez dekady leczono tu dzieci chore na gruźlicę, wykorzystując walory klimatyczne regionu. Niestety, kryzys ekonomiczny lat 80. doprowadził do opuszczenia obiektu. Przez kilka lat stał on pusty i niszczał, pozbawiony opieki. Po 1989 roku pojawiła się nadzieja na jego ratunek – grupa miejscowych przewodników podjęła inicjatywę reaktywacji schroniska. Plany te przekreślił jednak pożar w 1992 roku. W ciągu kilku godzin „Schronisko Górskiego Spokoju” zamieniło się w zgliszcza. Przyczyną było najprawdopodobniej podpalenie.
Ruiny dzisiaj
Obecnie po dawnym schronisku pozostały jedynie fragmenty kamiennych murów, które z każdym rokiem coraz bardziej znikają w gęstniejącym lesie. Na polanie wciąż można odnaleźć zdziczały sad ze starymi odmianami drzew owocowych. Oprócz głównego budynku, w zaroślach widoczne są fundamenty mniejszych zabudowań gospodarczych. Odwiedzając to miejsce, należy zachować szczególną ostrożność – w okolicy znajdują się niezabezpieczone otwory dawnych szamb, studni i wsypów na węgiel, które mogą być niewidoczne pod warstwą roślinności lub śniegu. Mimo smutnego końca, ruiny Bergfrieden-Baude wciąż przyciągają turystów wędrujących z miejscowości Sosnówka czy Karpacza, stanowiąc niemego świadka historii Karkonoszy.
Najkrótsza trasa do ruin schroniska Bergfrieden-Baude
Jeśli zależy Ci na czasie i chcesz wybrać najkrótszy wariant dojścia do ruin schroniska Bergfrieden-Baude, doskonałą opcją jest rozpoczęcie wędrówki z okolic Ośrodka Wypoczynkowego "Lubuszanin" w Sosnówce. Warto jednak pamiętać, że parkowanie na terenie ośrodka może być ograniczone, dlatego najlepiej wcześniej skontaktować się z recepcją i zapytać o taką możliwość. Po pozostawieniu samochodu, ruszamy czerwonym szlakiem, który poprowadzi nas prosto do celu. Dystans do pokonania to zaledwie około 1,5 km, co w tym terenie powinno zająć średnio 25 minut spokojnego marszu. To idealna propozycja na szybki spacer, pozwalająca sprawnie dotrzeć do historycznych ruin bez konieczności planowania całodniowej wyprawy.
Inne obiekty znajdujące się w:
Grabowiec (784 m n.p.m.)
- Dobre Źródło przy kaplicy św. Anny w Sosnówce
- Gospoda Dobre Źródło
- Kaplica św. Anny na Grabowcu
- Parking pod Grabowcem w Sosnówce
- Ruiny schroniska Bergfrieden-Baude pod Grabowcem
- Skała Patelnia na Grabowcu
- Stara sztolnia pod Grabowcem
