Krzyże pokutne w Miłkowie
Krzyże pokutne w Miłkowie to unikalny zespół trzech średniowiecznych zabytków dawnej jurysdykcji karnej. Znajdują się one w urokliwej miejscowości Miłków. Obiekty te zostały wmurowane w solidne, kamienne ogrodzenie, które zewsząd otacza zabytkowy kościół pw. św. Jadwigi w Miłkowie. Stanowią one niezwykle cenny relikt przeszłości, który bardzo często przyciąga turystów i pasjonatów lokalnej historii eksplorujących region, z jakiego słynie rozległa Kotlina Jeleniogórska.
Zagadkowy krzyż łaciński ze stopami i mieczem
Pierwszy z obiektów to klasyczny krzyż łaciński wykonany z trwałego piaskowca, posiadający wymiary 86 na 91 centymetrów. Wyróżnia się on bardzo wyraźnymi, starymi rytami, które przedstawiają miecz oraz tajemnicze stopy przypominające buty. Powszechnie uważa się, iż są to stopy rycerza ukazanego w pełnej zbroi, choć niektórzy badacze skłaniają się do odmiennej interpretacji, stwierdzającej jednoznacznie, że jest to bezpośredni atrybut zawodowy zamordowanego szewca. Niemniej większość znawców tego tematu przypisuje kamiennym rytom pierwszą, rycerską wersję wydarzeń. Nierozwiązaną zagadką pozostaje jednak fakt, dlaczego przedstawione na ramionach krzyża stopy są zupełnie różnej wielkości. Ta znajdująca się na prawym ramieniu jest wyraźnie wąska, a ta umiejscowiona na lewym jest zauważalnie szersza. Ze względu na to, iż w historycznym obiekcie brakuje dolnej części trzonu, wspomniany ryt miecza również nie zachował się w całości. Zabytek ten został wmurowany w zewnętrzną stronę starego muru cmentarnego, w odległości od sześciu do dziesięciu metrów na lewo od starej bramy. Wejście to stanowi stara, metalowa krata ujęta z obu stron ceglanymi słupami, które zostały estetycznie zwieńczone kamiennymi kulami.
Krzyż z wyrytą kuszą i ukryty krzyż maltański
Drugi, środkowy krzyż łaciński również został wykonany z lokalnego piaskowca. Posiada on wymiary 67 na 153 centymetry i charakteryzuje się wyrytą w kamieniu dawną bronią, jaką jest kusza. Niestety, narzędzie to jest obecnie widoczne jedynie na wysokości ramion, ponieważ pozostała jego część uległa zatarciu przez długotrwałe działanie warunków atmosferycznych. Jego trzon bardzo specyficznie rozszerza się z dwudziestu pięciu centymetrów przy ramionach, do około trzydziestu dziewięciu centymetrów u samego dołu. Prawy róg podstawy ma przy tym wyraźne, mechaniczne utrącenie.
Z kolei trzeci zabytek, będący pierwszym z lewej strony patrząc na ogrodzenie, uchodzi za klasyczny krzyż maltański. Został on stworzony z twardego piaskowca o wymiarach 47 na 111 centymetrów. Zabytek ma charakterystyczny, baryłkowaty trzon i jest delikatnie pęknięty tuż powyżej ramion. Ponieważ jednak od dawna znajduje się stabilnie wmurowany w ogrodzenie, jego konstrukcji nic już nie grozi. Ciekawostką jest natomiast fakt, że przed wybuchem ostatniej wojny światowej w ogóle nie był on znany miejscowej społeczności i lokalnym historykom. Swoje światło dzienne ujrzał on całkowicie przypadkowo, dopiero po samoistnym obsypaniu się grubego tynku z cmentarnego muru.


