Szczęki Wieloryba w Mysłakowicach
Szczęki Wieloryba w Mysłakowicach to bez wątpienia jedna z najbardziej nietypowych i zaskakujących atrakcji turystycznych, jakie skrywa województwo dolnośląskie. Ten unikalny na skalę europejską zabytek znajduje się w podgórskiej miejscowości Mysłakowice, urokliwie położonej w regionie, którym jest rozległa Kotlina Jeleniogórska. Aby zrozumieć, w jaki sposób kości potężnego, morskiego ssaka znalazły się tak daleko od oceanu, tuż u podnóża pasma górskiego, jakim są Karkonosze, należy cofnąć się w czasie do dziewiętnastego wieku i poznać niezwykłe kaprysy pruskich władców.
Historia królewskiego zakupu
W pierwszej połowie dziewiętnastego wieku tutejszy majątek ziemski, którego sercem do dziś pozostaje reprezentacyjny Pałac w Mysłakowicach, znajdował się w rękach pruskiej rodziny królewskiej. To właśnie król Fryderyk Wilhelm IV, znany ze swojego zamiłowania do sztuki, romantyzmu oraz licznych ekstrawagancji, postanowił wzbogacić swoją letnią rezydencję o niezwykły element dekoracyjny. Monarcha zakupił we Wrocławiu autentyczną, dolną szczękę wieloryba grenlandzkiego. Historyczne źródła podają, że zapłacił za nią 45 talarów. Z tych potężnych, mierzących około sześć metrów długości kości, król nakazał uformować oryginalną bramę spacerową.
Brama w zabytkowym parku
Zjawiskowa konstrukcja została ustawiona nad brzegiem malowniczego stawu, który obejmuje zabytkowy Park w Mysłakowicach. Przez dziesięciolecia brama ze szczęk wieloryba stanowiła ulubione tło do pamiątkowych fotografii i była dumnie prezentowana na przedwojennych pocztówkach promujących ten urokliwy region. Zestawienie egzotycznych kości z romantycznym, angielskim krajobrazem parkowym i widokiem na oddalone szczyty górskie robiło na odwiedzających gościach kolosalne wrażenie. Przez długi czas obiekt ten przetrwał w niemal nienaruszonym stanie, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli dawnej, królewskiej osady.
Zniszczenie i współczesna replika
Niestety, powojenne losy tego nietypowego zabytku okazały się dość burzliwe. W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku oryginalne kości wieloryba uległy uszkodzeniu i ostatecznie znalazły się na dnie parkowego stawu. Przyczyniła się do tego najprawdopodobniej silna wichura lub chuligański akt wandalizmu. Przez wiele lat przeleżały one pod wodą, ulegając stopniowej, naturalnej degradacji. Dopiero w 2009 roku, podczas kompleksowych prac związanych z oczyszczaniem zbiornika wodnego, zdecydowano się je ostatecznie wydobyć na powierzchnię.
Ze względu na zły stan techniczny i ogromną wartość historyczną, oryginalne szczęki grenlandzkiego ssaka zostały poddane gruntownej konserwacji i przeniesione do bezpiecznych wnętrz. Obecnie można je podziwiać w lokalnym Gminnym Ośrodku Kultury. Z kolei nad brzegiem parkowego stawu, w ramach unijnego projektu rewaloryzacji dawnych ogrodów, ustawiono wierną, niezwykle realistyczną replikę historycznej bramy. Dzięki temu turyści odwiedzający pobliskie miasto, jakim jest Jelenia Góra, wciąż mogą na własne oczy zobaczyć ten fascynujący pomysł pruskiego monarchy i wykonać pamiątkowe zdjęcie w dokładnie tym samym, historycznym miejscu.


