Park Branickich w Białymstoku
A-260 z 2.12.1958
Park Branickich w Białymstoku to niezwykle cenny barokowy park pałacowy, który zajmuje imponującą powierzchnię około dziesięciu hektarów. Zlokalizowany jest on w samym sercu aglomeracji, w historycznym obrębie ulic Legionowej oraz Akademickiej, stanowiąc naturalne i bardzo płynne przedłużenie miejskich terenów zielonych, na czele z urokliwym parkiem Planty. Odwiedzając miasto Białystok, nie można pominąć tego zjawiskowego miejsca, które każdego roku sławi całe województwo podlaskie jako region o wspaniałym i bardzo bogatym dziedzictwie kulturowym dawnej Rzeczypospolitej.
Zespół pałacowo-parkowy i jego historyczne przydomki
Ten rozległy i z wielkim kunsztem zaplanowany kompleks, w którego skład wchodzi okazały Pałac Branickich w Białymstoku oraz starannie pielęgnowane ogrody, bywa bardzo często określany zaszczytnym mianem Wersalu Podlasia. W literaturze historycznej i przewodnikach turystycznych niekiedy nazywa się go również polskim Wersalem lub Wersalem Północy, co wręcz doskonale oddaje jego ogromną, dawną świetność oraz niespotykany majestat. Jest to bez cienia wątpliwości jedna z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich pochodzących z epoki saskiej na ziemiach naszego kraju, a jednocześnie niesamowicie cenny zabytek architektury późnobarokowej, który regularnie przyciąga badaczy sztuki z całej Europy.
Harmonijny podział na elegancki ogród górny i swobodny ogród dolny
Ze względu na naturalną, bardzo zróżnicowaną rzeźbę terenu, to potężne barokowe założenie usytuowane jest na dwóch odrębnych poziomach, tworząc przepiękny ogród górny oraz nieco bardziej tajemniczy ogród dolny. Część górna, bezpośrednio stykająca się z magnackim pałacem, miała regularny kształt czworoboku. Jej symetryczny wygląd oraz geometryczny charakter, wzbogacony o tryskające wodą fontanny i starannie uformowane roślinne klomby, w pełni odpowiadał rygorystycznym założeniom klasycznego ogrodu francuskiego. Z kolei niższa, dolna część całego parku, konsekwentnie utrzymana w swobodnym stylu angielskim, obfitowała w liczne, romantyczne altanki, urokliwe belwedery, zaciszne pawilony oraz długie promenady. Współcześnie te dawne aleje spacerowe noszą oficjalne nazwy Bulwarów Kościałkowskiego i Tadeusza Kielanowskiego. Oprócz ogrodu głównego, ten potężny kompleks obejmował także użytkowe sady oraz pomniejsze, niezwykle barwne ogrody kwiatowe. Należy również wspomnieć, że w dawnych czasach funkcjonowały tu dwie dobrze wyposażone oranżerie, w których miejscy ogrodnicy z powodzeniem uprawiali bardzo wymagające, egzotyczne gatunki roślin, takie jak słodkie figi, ananasy, daktyle, cytryny, pomarańcze, pyszne brzoskwinie, morele, a także wawrzyny i imbir. Nad całością tych skomplikowanych założeń pracowali wybitni specjaliści, wśród których znaleźli się między innymi architekt Pierre Ricaud de Tirregaille oraz planista słynnego ogrodu wersalskiego, ceniony André Le Nôtre.
Oś kompozycyjna i zabytkowe rzeźby ogrodowe
Historyczny podział na dwa odrębne poziomy, wraz z zachowanym, świetnie zaplanowanym systemem wodnym i unikalnym zespołem kamiennych rzeźb, przetrwał w doskonałej kondycji aż do naszych czasów. Osią całej tej wspaniałej kompozycji jest niezwykle reprezentacyjna aleja główna, wzdłuż której urządzono osiem bukszpanowych, precyzyjnie strzyżonych parterów dywanowych. Zgodnie z wieloletnią tradycją, ścieżki te do dziś wysypywane są drobnym, czerwonym oraz białym piaskiem. Wzdłuż alei, na klasycznych, eleganckich postumentach, ustawione są przepiękne kamienne figury oraz dekoracyjne wazony, których twórcą jest znany rzeźbiarz Jan Chryzostom Redler. Wśród imponujących rzeźb odnajdziemy starożytne wizerunki mitologiczne, takie jak Wenus, Flora, Apollo, wesoły Bachus, Adonis, Akteon czy dwie osobne rzeźby przedstawiające Dianę. Tę główną oś wizualną dumnie kończy charakterystyczny most flankowany. Z kolei w południowej części dawnego salonu parterowego zrekonstruowano stylowy pawilon włoski, z którego zakratowanych, prostokątnych otworów arystokracja podziwiała niegdyś rozległy widok na zwierzyniec danieli. Całość tego poziomu skutecznie wzmacnia potężny mur oporowy, biegnący tuż wzdłuż kanału zbudowanego w oryginalnym kształcie litery L.
Obecny stan obiektu i najważniejsze prace konserwatorskie
Mimo wielu burzliwych dziejów historycznych oraz niszczycielskich wojen, na tym niezwykłym terenie pałacowo-parkowym zachowały się autentyczne i bardzo cenne pozostałości z okresu największej świetności rodu magnackiego. Obecnie ten niepowtarzalny, historyczny charakter budują wyselekcjonowane elementy dawnego krajobrazu oraz zabytkowa mała architektura.
- Z potężnego, starego drzewostanu, który pierwotnie liczył około tysiąca dwustu drzew, ocalały jedynie dwadzieścia cztery lipy, dwadzieścia sześć wiązów oraz zaledwie pięć potężnych jesionów.
- W zacienionej przestrzeni ogrodu odwiedzający mogą podziwiać dwadzieścia cztery zabytkowe pomniki oraz cztery oryginalne fontanny wodne.
- Wejścia do niektórych reprezentacyjnych stref rygorystycznie strzeże elegancka para mitycznych sfinksów, które zostały osadzone na solidnych, kamiennych cokołach.
Obecny, tak bardzo podziwiany przez turystów wygląd tego miejskiego zieleńca jest zaledwie wynikiem częściowej, choć niezwykle szeroko zakrojonej rekonstrukcji. Została ona pieczołowicie przeprowadzona w latach 1945–1962, a jej głównym autorem i projektantem był ceniony specjalista Gerard Ciołek. Warto również dodać, że w latach 2013–2014 utalentowany białostocki rzeźbiarz Michał Jackowski przeprowadził wysoce profesjonalną i skomplikowaną konserwację szesnastu głównych rzeźb ustawionych wzdłuż alei salonu ogrodowego, z powodzeniem przywracając im niemal pierwotny blask.
Początki powstania zamku i zawiła historia majątku
Początki tak wspaniałej i wyrafinowanej architektury w tym konkretnym miejscu sięgają bardzo odległych czasów. To właśnie na wyraźne polecenie Piotra Wiesiołowskiego wzniesiono tutaj pierwszy, solidny i w pełni murowany zamek o charakterze gotycko-renesansowym. Tę trudną, nowatorską budowlę zaprojektował sam królewski budowniczy, znany jako Hiob Bretfus. Ówczesny zamek miał zaledwie dwie główne kondygnacje, a dostępu do jego wnętrz broniła głęboka fosa oraz solidne umocnienia ziemne. Pełnoprawnym dziedzikiem całego tego wielkiego majątku został następnie syn Piotra, pełniący godność marszałka wielkiego litewskiego Krzysztof Wiesiołowski. Zmarł on jednak bezpotomnie w 1637 roku, lojalnie zapisując swoje wszystkie dobra skarbowi Rzeczypospolitej. Przełom nastąpił w 1659 roku, kiedy to zasłużony w ciężkich walkach ze Szwedami wojewoda Stefan Czarniecki otrzymał te tereny od sejmu w nagrodę za swoją niezwykłą służbę ojczyźnie. Niedługo później jego córka, Aleksandra Katarzyna, wychodząc za mąż za Jana Klemensa Branickiego, wniosła w swoim cennym wianie zarówno dobra w Białymstoku, jak i pobliskie, mniejsze starostwo tykocińskie, dając tym samym wspaniały i niezapomniany początek całej, potężnej historii tego niesamowitego założenia parkowego.


