Pałac myśliwski w Staniszowie
A/783/1175/J z 29.09.1994
Pałac myśliwski w Staniszowie to obiekt owiany mgłą tajemnicy, stojący w cieniu bardziej znanych rezydencji tej malowniczej miejscowości. Choć dziś popada w ruinę, jego mury wciąż skrywają fascynujące historie sięgające XVIII wieku – od czasów arystokratycznych polowań, przez działalność religijną, aż po dramatyczne losy wojenne. Położony nieco na uboczu, z dala od głównego szlaku turystycznego biegnącego przez wieś Staniszów, przyciąga pasjonatów historii, poszukiwaczy zapomnianych miejsc oraz miłośników urbexu, którzy w niszczejącej bryle dostrzegają ślady dawnej świetności.
Trzy pałace Staniszowa – ten zapomniany
Staniszów jest wyjątkowym punktem na mapie Kotliny Jeleniogórskiej, mogącym poszczycić się aż trzema założeniami pałacowymi. Dwa z nich – reprezentacyjny Pałac w Staniszowie oraz urokliwy Pałac na Wodzie – tętnią życiem jako luksusowe hotele i ośrodki kultury. Trzeci, określany mianem Pałacu Myśliwskiego (nr 111), podzielił jednak inny los. Zlokalizowany poniżej głównej rezydencji (nr 100), pozostaje niemym świadkiem przeszłości, a jego historia jest pełna białych plam i niedopowiedzeń.
Geneza powstania i arystokratyczne korzenie
Budowę pałacu datuje się na koniec XVIII wieku. Powstał on na zlecenie rodu von Reuss, który przez wieki władał tymi ziemiami. Choć nazwa sugeruje funkcję myśliwską, historycy nie są zgodni co do pierwotnego przeznaczenia obiektu. Brak szczegółowych dokumentów z tego okresu nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, czy służył on wyłącznie jako baza dla polowań, czy może pełnił inne, bardziej praktyczne funkcje w ramach majątku. Wiadomo natomiast, że w 1830 roku budynek przeszedł gruntowną przebudowę, co nadało mu formę, której zarys możemy obserwować do dziś.
"Chata Boga" i działalność sanatoryjna
Początek XX wieku przyniósł radykalną zmianę w funkcjonowaniu obiektu. Przekształcono go w sanatorium dla młodzieży, znane w niemieckich źródłach jako Christtliches Erholungsheim "Gotteshütte" (Chrześcijański Ośrodek Rekreacyjno-Wypoczynkowy "Chata Boga"). Był on prowadzony przez organizację wolnych chrześcijan, co samo w sobie stanowi ciekawostkę historyczną. Na murach budynku do dziś można odnaleźć relikty napisów o treści religijnej.
Lokalna prasa z lat 30. XX wieku wspomina o zbiórkach funduszy na działalność ośrodka, co sugeruje, że utrzymywał się on głównie z datków wiernych. Organizowano tu m.in. Tygodnie Biblijne, a młodociani pacjenci dochodzili do zdrowia w otoczeniu sudeckiej przyrody. Niestety, nie zachowały się informacje o profilu leczniczym placówki, co dodaje jej aury tajemniczości.
Mroczne czasy wojny i wysiedleń
Wybuch II wojny światowej położył kres działalności religijnej. W latach 1941–1944 pałac został znacjonalizowany przez władze III Rzeszy. W ramach akcji "Heim ins Reich" (Powrót do Rzeszy), budynek przekształcono w ośrodek przesiedleńczy dla Niemców z Europy Środkowo-Wschodniej, głównie z Besarabii. Kościelna instytucja stała się tymczasowym domem dla ludzi wyrwanych ze swoich dotychczasowych środowisk, będąc trybikiem w machinie nazistowskiej inżynierii społecznej.
Współczesność – ruina z potencjałem
Po 1945 roku obiekt przez krótki czas służył jako studencki ośrodek wypoczynkowy, jednak brak stałego gospodarza i nakładów finansowych doprowadził do jego stopniowej degradacji. W XXI wieku podjęto próbę ratowania zabytku – rozpoczęto prace remontowe, które jednak zostały przerwane. Obecnie pałac znajduje się w rękach prywatnych i popada w ruinę. Aby do niego trafić, należy jadąc od strony miejscowości Sosnówka w kierunku miasta Jelenia Góra, skręcić w wąską uliczkę biegnącą równolegle do głównej drogi na wysokości ulicy Malinowej.
