Ruiny najwyżej w Polsce usytuowanego zameczku na z natury trudno dostępnym skalistym pn. zboczu Zamkowej Góry i (799 m). Mury 1-metrowej grubości wzniesiono z miejscowego wapienia, nadbudowa mogła być drewniana Od pn. mur obronny 88 m długości, w zach, końcu podstawa osadzonej na skałach budowli nadbramnej z piwnicą. Za nią od wsch. fundamenty kwadratowej baszty (komnaty?) i opisane już w w. XIX ocembrowanie cysterny na wodę (?), gromadzoną z okresowo wysychającego ?źródełka Kingi". 24 lipca, w święto patronki, przy ruinach odprawiane jest uroczyste nabożeństwo.


Opis architektoniczny

Relikty Xlll-wiecznego zamku położone są pod szczytem Góry Zamkowej (799 m n.p.m.), pomiędzy 740 a 760 m n.p.m. To najwyżej położony zamek w polskich Karpatach oraz bardzo rzadki przykład budowli o charakterze refugialnym, czyli służącej za schronienie.

Podstawowym elementem fortyfikacyjnym jest mur tarczowy (kurtynowy), długości 90 m, oparty o dwa, zakończone urwiskami, grzebienie skalne. Odcina on szczytową część góry, czyniąc zeń warowne miejsce o powierzchni ok. 60 arów. Ma grubość 100-180 cm i wykonany jest z łamanego kamienia wapiennego, łączonego zaprawą.

Do wewnętrznej strony muru przylegają fundamenty co najmniej trzech budynków oraz prostokątna cysterna. W budynku bramnym zachował się sklepiony parter (sień?) i poterna - niskie i wąskie wejście, którym mógł przedostać się tylko jeden człowiek. Aby dostać się do zamku być może wykorzystywano drewnianą rampę lub windę z kołowrotem. Teraz prowadzą tu strome kamienne schody, dobudowane na początku XX w. ze szczątków murów.

Cysterna wykonana jest ze szczególną starannością z dobrze ciosanego kamienia. Jej dno (obecnie zasypane) wyłożone jest czerwonymi, ceramicznymi płytami oraz uszczelnione cienka warstwą wypalanej gliny. W narożniku cysterny znajduje się wykuta w skalnym podłożu studnia, o głębokości ok. 2 m.

Opis historyczny

Wyniki badań dowodzą, iż fundatorką zamku była księżna Kunegunda (św. Kinga), córka Beli IV króla Węgier, żona księcia krakowsko-sandomierskiego Bolesława Wstydliwego. Kinga, będąc jeszcze dzieckiem, przeżyła w Polsce dwa najazdy Mongołów (1241, 1259). Średniowieczne żywoty, kroniki i piękne legendy ludowe wspominają, że trzeci napad mongolskich najeźdźców w 1287 r. księżna przetrwała wraz z siostrami zakonnymi dzięki ucieczce z ufundowanego przez nią klasztoru klarysek w Starym Sączu do zamku w Pieninach, wcześniej wybudowanego i przygotowanego na taką okoliczność.

Zamek Pieniny, po spełnieniu swych refugialnych zadań, był prawdopodobnie wykorzystywany jeszcze w XV w. (husyci?) oraz według najnowszych danych w połowie XVII w. jako schronienie starosądeckich klarysek, tym razem przed dżumą. Relikty warowni zostały ?odkryte" na nowo podczas romantycznych wycieczek ?starożytników" i letników w XIX w.

Zamek stał się bardziej popularny na początku XX w. wraz z wykuciem (1904 r.) groty św. Kingi i przybyciem pierwszego pustelnika Andrzeja Stachury. Jego domek został wzniesiony na sklepieniu budynku bramnego, lecz spłonął w 1949 r. podczas pobytu drugiego pustelnika Wincentego Kasprowicza.

Powstanie sanktuarium, wytyczenie szlaku i stała popularyzacja powstałego w 1932 r. Parku Narodowego w Pieninach sprawiło, że zamek stał się bardziej dostępny dla rzeszy turystów i pielgrzymów (kult bł. Kingi). Sprzyjało to niestety jego dalszemu niszczeniu. W dniu 18 kwietnia 2003 r. wydano decyzję o wpisanie ruin zamku do rejestru zabytków województwa małopolskiego.

W r. 1895 zawiązał się Komitet Budowy Kaplicy św. Kunegundy w Pieninach, w ramach gromadzenia funduszy wydano książeczkę ?Zameczek świętej Kingi w Pieninach". 25 czerwca 1904 proboszcz krościeński, ks. Antoni Łętkowski, poprosił Oddział Pieniński TT o subwencję ?na budowę na ruinach zamku monumentu św. Kingi wraz z pustelnią". Wsparty kwotą 100 koron, Komitet Budowy w ciągu lata prace wykonał; w wykutej grocie stanęła statua Kingi, dłuta Władysława Druciaka, zaś we wzniesionym na nadbramiu drewnianym domku osiadł pustelnik, Władysław Stachura ?czym wzmoże się frekwencja gości Szczawnickich i turystów w tę uroczą okolicę". Coroczne uroczyste pielgrzymki do kaplicy w rocznicę śmierci Świętej w dniu 24 lipca, dziś kontynuowane przez parafię, zapoczątkował Oddział Pieniński wraz z Komitetem Budowy; w r. 1907 w nabożeństwie na ruinach zamku wzięło udział kilkaset osób, podobnie było w kolejne lata. Tymczasem pustelnik gotował herbatę turystom i naprawiał dewocjonalia. W r. 1914 aresztowano go pod fałszywym zarzutem szpiegostwa. Domek stał przez 10 lat pustką. W r. 1924 wyporządził go i zajął Wincenty Kasprowicz. Odziany w habit albertyński, nowy pustelnik był dla wielu gości atrakcją większą, aniżeli same Pieniny. Od r. 1934 prowadził on stacje meteorologiczną, trudnił się też pamiątkarstwem. ?Pustelnia jest jednocześnie czymś w rodzaju prymitywnego muzeum - pisała w r. 1947 Ziemia - pełno tu rzeźb ludowych, świątków, obrazków. Zwraca uwagę dość duży ołtarzyk - tryptyk, rzeźbiony w drzewie, wykonany przez pustelnika. W rogu posłanie (,..} w kształcie trumny." W czerwcu 1949 chatkę spalił piorun, a Wincenty nie uzyskawszy zgody na jej odbudowę, powrócił na niziny do życia świeckiego. Zmarł w roku 1974 w wieku lat 77

Pod samym szczytem Góry Zamkowej stał niegdyś na skalnej tarasie zameczek św. Kingi, jak orle gniazdo ukryty i niedostępny, którego jedynym śladem jest kawał muru z fundamentem. Dziś to miejsce poetyczne, otoczone jest czcią aureolą legend, a stojąca tam obecnie kapliczka i pustelnia opustoszała, jest przedmiotem nabożnych wędrówek. W dole pod granią tej góry miało być także, nieistniejące już jeziorko zwane łaźnią św. Kingi.

Kazimierz Sosnowski "Beskidy Zachodnie" (1924)


Od góry wchodzi się po schodach ku pustelni. Jest to mały, drewniany domek z sygnaturką, z której zimą i latem w tym pustkowiu rozlega się trzy razy dziennie dzwonek na Anioł Pański.

Alha, Marczak Wiktor, "Ilustrowany przewodnik po Pieninach i Szczawnicy" (1927)


W domku tym osiadł pustelnik, braciszek zakonny, opiekujący się otoczeniem ruin, z których tylko ślady pozostały. W pustelni jedno łóżko dla użytku turystów oraz można dostać herbatkę i widokówki.

Feliks Rapf, Park Narodowy w Pieninach. Przewodnik (1933)


Ogromnie dużo dają tutejszym okolicom przydrożne kapliczki. Są one klejnotami wprawionymi w pejzaż, jego duszą i uzupełnieniem. Lud stawiał je w dniach wesela i w godzinach smutku jako ofiarę za doznane łaski, jako prośbę o plony, o pomyślność, jako wotum składane sercem. Pozostały te modlitwy z kamienia i z drzewa wśród kobierców łąk, wśród miedz, na skrajach lasów, na rozstajach, w miejscach najbardziej uroczych, które fantazja ludowa zaludniła legendami, miłuje pieśnią, poezją.

Jan Wiktor "Pieniny i ziemia sądecka" (1965)


Badania i renowacja

Pierwszym znanym badaczem ruin zamku Pieniny był Szczęsny Morawski - autor słynnego dzieła ?Sądecczyzna" z 1863 r., a pierwsze badania archeologiczne przeprowadził w latach 1938-39 Tomasz Szczygielski. Wykopaliska przerwała wojna, autor zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, a dokumentacja i zabytki zaginęły.

W latach 1953-67 zamek badał Andrzej Żaki, a w 1976 roku Maria Cabalska. Rezultaty ostatnich rozpoznań archeologicznych, przeprowadzonych przez Stanisława Kołodziejskiego (1977-1978) dowodzą, że warowna budowla została wzniesiona w trzeciej ćwierci XIII w. Możemy zatem uznać, że jest to najstarszy zamek murowany w Małopolsce (jego mur tarczowy jest starszy od wawelskiego). 

Zamek przez setki lat popadał w ruinę, toteż w 2006 roku dyrekcja Pienińskiego Parku Narodowego podjęła decyzję o zabezpieczeniu zamkowych ruin według projektu i pod nadzorem Piotra Stępnia. Renowacje zamku wykonała w latach 2006-07 firma Roberta Szczepaniaka ze Szczawnicy. Wypełniono wielką wyrwę w murze tarczowym, zrekonstruowano mury cysterny, oczyszczono jej dno (potem zabezpieczono gliną), założono odwodnienie dla całego zamku, odtworzono częściowo mur tarczowy oraz zabezpieczono jego koronę w zastanej wysokości. W 2009 r. Park wytyczył w obrębie ruin krótką trasę turystyczna umożliwiającą obejrzenie całego obiektu.

Źródło:

  • Tablice informacyjne przy Zamku Pieniny na Górze Zamkowej,
  • Nyka J., Pieniny. Przewodnik, Latchorzew 2003

Nyka J., Pieniny. Przewodnik, Latchorzew 2003

Zaktualizowano wczoraj

Dane teleadresowe

34-450 Krościenko nad Dunajcem
place
49.420225, 20.4199844Skopiowano do schowka
N49º25'12.81", E20º25'11.944"Skopiowano do schowka

Cechy i udogodnienia

Ruina/pozostałości
Miejsce/obiekt znajdujące się obecnie w stanie ruiny lub z którego pozostały jedynie niewielkie ślady świadczące o jego dawnym istnieniu.

Najbliższe atrakcje W najbliższej okolicy znajduje się wiele ciekawych atrakcji. Oto niektóre z nich.

Korzystając z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.